poniedziałek, 21 kwietnia 2014

* * *

drzewo 
zakorzenione 
w piekle ziemi
wznosi ramiona
ku słońcu
zielonymi dłońmi
łapiąc 
błękitny deszcz
życia

dodaje energii
chroni
jak przyjaciel
pogrozi złamaną
gałęzią
jak ojciec 
w gniewie

potrafi też
rzucić cień 
na drogę
którą obraliśmy
bez celu

niedziela, 20 kwietnia 2014

* * *

wypełniona po brzegi 
pustka
wylewa się 
z czary goryczy
przez otwarte okna 
samotności
wdziera się 
do niekochanych
serc
zamieszkując w nich
na dobre

sobota, 19 kwietnia 2014

* * *

grzechy 
spadające z ramion 
uwięzionych
tłum gapiów
wdeptał w bruk

zakrwawione kamienie
rzucane 
prosto w serce
przyniosły ukojenie

udręczone bólem
skronie
odżyły nadzieją
zmiany

piątek, 18 kwietnia 2014

* * *

dotykam myśli
słowem
niewypowiedzianym 
by nie zakłócić
spokoju 

zamykam go 
pod powiekami
by chaos dnia
nie docierał
w głąb marzeń

idę w noc czarną
na oślep
by oswoić lęk

czwartek, 17 kwietnia 2014

* * *

nie igraj  
z ogniem duszy
rozpalony
może otworzyć bramy
sumień

nie ugasisz
jej pragnień
strumieniem łez

nie ukoisz bólu
dotykiem jedwabiu

przypalisz się
kłamstwem żelaza
do żywego

ta blizna
się nie zagoi

środa, 16 kwietnia 2014

* * *

rzucam się 
na wiatr zdarzeń
pamięcią 
rozmazanych

przekopuję piaski
uczuć zadeptanych
pośpiechem

w ostatniej łzie
utopiłam
samotne godziny

by wypłynąć 
w słoneczny rejs
ucieczki w nieznane

wtorek, 15 kwietnia 2014

* * *

zaufanie
podeptane
jak wycieraczka
leży spokojnie 
czekając
aż kolejne buty
wdepczą w nią
brudy codzienności