niedziela, 7 września 2014

* * *

świat 
oskalpowany 
z ideałów 
wymoszczony kłamstwem
i obłudą

paraliżuje 
niemoc człowieka

niezdolnego 
do tworzenia 
rzeczywistości

ludzie
są marionetkami 
tego co  stworzyli 
szeregami 
bezwolnych żołnierzyków 

chmarą 
zamglonych umysłów 
pędzących za zyskiem

ruszajmy 
pod prąd 
stworzymy własny świat
wolny od ułudy

chodźmy razem
w nieznane

sobota, 6 września 2014

* * *

przyszłość
zamykam w jutrze
bez granic

nie myśląc
o wczorajszej
historii
bez morału

dzsiaj
rzeczywostość
toczy się dalej

piątek, 5 września 2014

* * *

sen 
maluje rzeczywistość
niepogniecioną
pastelami 
kreśli złudzenia
patrząc na obrazy
pod powiekami

myśl 
kształtuje rzeczywistość
bez ułudy
węglem
i ostrą kreską

czwartek, 4 września 2014

* * *

patrzeć 
a nie słyszeć 
krzykliwej prawdy 

uprościć życie
przeżyć trudną 
sztukę umierania

umieć dawać
rozdawać jak karty
kawałeczki serca

kochać
nie biorąc 
od miłości podatku

mówić prawdę
oddychać pełnią płuc 
pod wodą
bez tlenu i wiary 

chciałabym 
ze skrzynki
na listy 
wyciągać 
spełnione marzenia

po prostu żyć

środa, 3 września 2014

* * *

zapatrzeni 
w żarliwy taniec 
płomieni
nie widzimy 
siły ognia

rozbuchane płomienie 
z czasem gaśną
powoli
wypalają się
z romantycznej świecy
w znicz

zostają tylko
zgliszcza uczuć
spopielonych

wtorek, 2 września 2014

* * *

ulepiony  
z gliny marzeń

dziwny dzień
deszczowy 

lirycznie tajemniczy 
magicznie 
nierealistyczny

obmywa brudy
z wiatru zdarzeń
sztywnych reguł
gniewu 

rozkłada skrzydła 
wędruje 
do celu 
rozbija powietrze
poszukuje miejsca

na przekór 
wszystkim zasadom

dziwny dzień
deszczowy

poniedziałek, 1 września 2014

* * *

ukrywając sens 
za barykadą słów
najlepiej
walczyć milczeniem

stłumi krzyk
zagłuszy śmiech
wszystkie myśli
zamknie na klucz

w tomach
niezapisanych kart
odnajdzie 
prawdę