niedziela, 28 września 2014

* * *

w dłoni
nie da się 
zamknąć 
wszystkich 
wspomnień

głęboką 
zmarszczką
nie utrwalisz 
bólu istnienia

myślą
nie utulisz
krwawiącej 
duszy

nie zdążysz

czas płynie
za szybko

sobota, 27 września 2014

* * *

z półprawd
i niedopowiedzeń
zbudowałeś
most zwodzony

rozwinąłeś go 
nad przepaścią 
kłamstw

między nami

stawiałeś
drążce kroki
balansując
na krawędzi
prawdy

zabrakło
półsłowek

piątek, 26 września 2014

* * *

kajdany wolności
nie dają szans 
na oddech 
pełną piersią

zniewalają umysł
nieograniczoną 
przestrzenią
słowami
rzucanymi
na wiatr

pętla życia
rzucona
na szyję
niebezpiecznie 
się zaciska

czwartek, 25 września 2014

* * *

puste godziny 
przyspieszają zegar
o kolejny świt
po nieprzespanej nocy
o zimny zmierzch
po dniu palącym

niecierpliwe minuty
uciekają w kwadranse
bez granic

nie zatrzymują się 
nawet
gdy czas
z jawy
zamienia się 
w sen

środa, 24 września 2014

* * *

kamiennym 
szlakiem serc
wspinamy się
na szczyt 
marzeń ukrytych

błotnistą drogą
brniemy
w codzienności
szary dym

rozświetloną
gwiazd mgławicą
idziemy
coraz dalej
by nie widzieć 
zła

wtorek, 23 września 2014

* * *

między
milczeniem
a szczerością
balansujemy
wśród
półsłówek
i półtonów
szarością
bez wyrazu

poniedziałek, 22 września 2014

* * *

mur 
zatrutych myśli
piętrzy się 
co dnia
od nowa

nie rozbije
go pięść 
zaciśnięta troską

nie przebije
ból
pękającej czaszki

ściana