środa, 7 stycznia 2015

* * *

rzęsisty deszcz
zmyje obawy

zamilkną szepty
myśli gorzkich
wymazane z pamięci

jak malarz 
pomaluje kwiaty 
z płatkami marzeń 
które na płótnie
wyrosną 
jak trwałe 
skały

poświęci 
wszystkie drogi 
pola obsieje
bawiąc się z wiatrem

cały ten deszcz 
nie liczy się z nami

wtorek, 6 stycznia 2015

* * *

szeptem 
nocy otulone
zasypiają 

miasta 
gwarem ulic
wykończone
zadeptane 
pośpiechem
zmęczone
sprawami wagi
najwyższej
przykładają głowy
do betonowych
poduszek
mrużą oczy
blaskiem gwiazd

zasypiają
szeptem nocy
otulone

poniedziałek, 5 stycznia 2015

* * *

w otchłani złudzeń 
milczymy

trwonimy czas
na marzenia

ptaki będą
wyżej latać
trawa szybciej się
zazieleni 
noc nie będzie 
gasić dnia

rozumu
nie dopuszczamy
do głosu

niech tańczy 

niedziela, 4 stycznia 2015

* * *

między piekłem
a niebem
zawieszeni

w półsłówkach
w półprawdach
w pół drogi

między piekłem
a niebem
szukamy

pół gestu czułości
pół tonu radości
pół chwili normalności

między piekłem
a niebem
codziennie 

sobota, 3 stycznia 2015

* * *

dojrzewamy
do słów ważnych

między
trwaniem a sensem
gubimy złudzenia

wydeptujemy
ścieżki
łzami płynące
śmiechem dudniące
huraganem myśli
szaparane

milczeniem
na drodze
do mądrości
buntujemy się

niewysłuchani

piątek, 2 stycznia 2015

* * *

zaplątani
w pajeczynę
zrywamy pęta
obłudy i fałszu

w jedwabnym
więzieniu
nic o sobie
nie wiemy 

poplątać
zerwać nić
podpalić

jak pochodnię 
bez której
w ciemnościach 
zginęłaby  nadzieja
na odnalezienie
siebie 

czwartek, 1 stycznia 2015

* * *

zrób
pierwszy krok
pod wiatr

rozpocznij 
nowy rozdział
wędrówki

walka
szansa
zmiana

nie oglądaj się
za siebie

tamtem rozdział
znasz już
na pamięć