poniedziałek, 7 marca 2016

* * *

myśli 
bezdomne
rzucam 
na tułaczkę 
aby na drodze 
ludzkiego istnienia 
kroczyły
wśród mroków 
ciszy

gdy gaśnie 
światło 
w oczach zostaje 
tylko dusza
i podlicza straty 
czy warto 
żyć dalej

niedziela, 6 marca 2016

* * *

pętla myśli 
zaciska
emocje 
więdnące w krtani

za dużo słów
za krótki oddech

wszędzie pustka

i tylko 
serce 
szuka rytmu
by żyć

sobota, 5 marca 2016

* * *

kolejny dzień
spisany 
jak testament
z obowiązku 
mimo woli
ostatniej
pełen wyznań
zapisów i próśb
twarzy zamazanych
gestów spełnionych
i pustki
zakontaktowanej
na zawsze  

piątek, 4 marca 2016

* * *

na rozstaju myśli 
czai się
udręka
pełna niedopowiedzeń
nie pozwala 
wybrać drogi
właściwej
nie daje szans
na porażkę
zatrzymuje sens
w martwym punkcie
i trwa

czwartek, 3 marca 2016

* * *

dusza 
starzeje się 
szybciej 
nocą 

gdy czas 
odmierza się 
drogą
od gwiazdy 
do wspomnienia
od marzenia 
do gwiazdy

gdy czas
liczy kroki
od szczęścia
do rozczarowania

gdy świt
zabłyszczy
pierwszym promieniem
w lustrze poranka
dostrzegamy
kolejną zmarszczkę
i srebrną nitkę
pamięci 

środa, 2 marca 2016

* * *

tak wiele słów
a do powiedzenia
tak mało

sens tracą
myśli
krzycząc
niewyobrażalną ciszą

nic 
już nie jest 
takie samo

i tylko
czas ucieka
jak zwykle

wtorek, 1 marca 2016

* * *

pełne 
niskich sufitów
i ustawionych
pod kątem 
prostym ścian
życie
dzień po dniu 
buduje labirynt
z ludzkich
zamazanych twarzy
zdarzeń i słów
odkładanych 
jedno na drugie
jak cegły
plącze nić
przeznaczenia
lepiej 
niż Ariadna