środa, 14 grudnia 2016

* * *

w samotności nocy 
godziny uciekają
jedna 
od drugiej

nie chcą
minuta po minucie
gonić snów
łapać marzeń
łez dławić uśmiechem

i czekać na świt


wtorek, 13 grudnia 2016

* * *

przegapiłeś 
kolejną wiosnę
w moim sercu
radosną
śpiewem ptaków
o poranku
lata nie zauważyłeś
oślepiony 
promieniami egoizmu
a jesień
kolorami przeminęła
złotymi myślami
sypnęła
czerwienią 
duszę rozgrzała
a ty się spóźniłeś
czas zamrożony
tak szybko
nie stopnieje

poniedziałek, 12 grudnia 2016

* * *

bezradny 
stoisz w ciemności 
serce dusi się 
w pułapce
zgniecione
wciśnięte 
w mrok

w obłędzie
nie widzisz
jasnego punkt
w tunelu

krzyk miliona 
ku nieskończoności
przykuł cię 
łańcuchem

chwytasz
siadasz
spadasz
biegniesz ku 
wolności 

niedziela, 11 grudnia 2016

* * *

wybieram 
komnaty życia

szukam 
miejsca 
wypełniając
przestrzeń emocjami

szukając
ciszy
zapominam 
o grymasie 
krzyczącym z bólu
o łzie
płynącej smutkiem
i o żalu
przepełniającym duszę

za zamkniętymi drzwiami
czeka kolejny 
pustostan

sobota, 10 grudnia 2016

* * *

na pół gestu
pół słowa
pół chwili 
oddaleni od siebie
pogłębiamy
przepaść serc

na pół dnia
pół nocy
gubimy siebie
w pół drogi

życie
podzielone 
na pół
z prawd i kłamstw
utkane
toczy się dalej

piątek, 9 grudnia 2016

* * *

z dachu nocy 
lepiej widać dzień
samotność 
kłębiącą się 
pośpiechem ulic
namiętność
krepującą skronie
obcość
bliskich twarzy
i strach 
splecionych dłoni

czwartek, 8 grudnia 2016

* * *

żeby wejść 
wyżej i dalej
trzeba zrobić krok

bez wahania
do przodu iść

za sobą zostawiając 
tylko pył
minionych dni