piątek, 7 kwietnia 2017

* * *

za szafirową  
doliną łez
nie znajdziesz
już drogi
do dłoni splecionych
w słonecznym 
blasku dnia
i wydeptanych
duktów leśnych
została 
tam tylko
przestrzeń 
jeziora rozlanego
aż po horyzont ramion
porzuconych 

czwartek, 6 kwietnia 2017

* * *

ból rzucony na wiatr 
dryfuje powoli

zabierając ze sobą
kamienną twarz
nietrwałe uczucie
zranioną duszę

na delikatnych 
ramionach dmuchawca
odchodzi w nieznane

by znów zakwitnąć
myślą wolną

środa, 5 kwietnia 2017

* * *

bezsenna noc 
maluje 
krajobrazy wspomnień

olejne 
ciężkie płótna
na długo 
zapadają w pamięć

ból
gniew
strach
namalowane grubą kreską
bledną 

by nad ranem 
rozmyć się 
akwarelą uczuć
rozedrganych

wtorek, 4 kwietnia 2017

* * *

odarłam 
sens z iluzji
myśli

opadały 
jedna po drugiej 
jak płatki
stokrotki

kocha
nie kocha
kocha
zabolało

została
tylko łodyga

i pustka
odziana w strach
przed nieznanym

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

* * *

umów się z życiem 
na spotkanie
w chaosie 
zdarzeń
nieprzewidywalnych

o zmroku
bez złudzeń 
i zdrady

życie zwyczajne 
długie w swym
majestacie
kroczy dumnie

patrzy beznamiętnie 
jak odchodzisz 
w zaświaty
zostawiając za sobą
kilka rupieci 
i szmaty

a czasem wspomnienie
w ludzkiej pamięci
co uroni 
za tobą 
jedną łzę

niedziela, 2 kwietnia 2017

* * *

w lustrze duszy
dostrzegłam 
blednące
odbicie twarzy 

tak dalekie
choć na wyciągnięcie dłoni

zarysowane 
głęboką zmarszczką
bez uśmiechu
z przygaszonym
błękitem oczu

tak moje
że aż obce

sobota, 1 kwietnia 2017

* * *

noc snuje opowieść 
ze strzępów wspomnień
pajęczyną myśli
kreśli drogę na skróty

byle do świtu
przetrwać
znaczenia niezapamiętane
słowa niewypowiedziane
gesty zawieszone

znienacka
i tylko księżyc
zasłuchał się
w kołysankę łez