środa, 21 czerwca 2017

* * *

pragnienia 
stają się udziałem
mroku

idąc powoli
jak lunatyk 
w objęcia 
nieuniknionej śmierci
masz 
uśpione zmysły

życie
to tylko 
generalna próba
i ból przemijania

wtorek, 20 czerwca 2017

* * *

dusza 
wybuchła wulkanem
ciszy

gorącą lawą
wypaliła serce
aż spopielało bólem

roztopiła gniew
aż po brzegi
szczęścia

stopniała nadzieją
krusząc
kryształy łez

poniedziałek, 19 czerwca 2017

* * *

między  
tobą a mną
zawisł
most zwodzony 
nadzieją

nad przepaścią losu
kołyszą nim
urwane słowa
półuśmiechy i półgesty

milczenie
pali go doszczętnie
każdego dnia
od nowa

niedziela, 18 czerwca 2017

* * *

mamy tylko siebie 
i czas

to wszystko
a mimo to niewiele

z klepsydry uczuć
ziarnko po ziarnku
ucieka nam
każdy dzień
każda noc

zamki z piasku
zadeptane

i czasu
już coraz mniej

sobota, 17 czerwca 2017

* * *

cisza 

rozbiera słowo
litera po literze

milczeniem
wzbogaca znaczenie

krzyczy
najgłośniej
jak potrafi

piątek, 16 czerwca 2017

* * *

łzy kamienieją 
budując 
mur obojętności

krople 
drążą skałę bólu 
aż do granicy serca

testują
wytrzymałość duszy

otoczona fosą
zbiera siły
by odbić
kolejne ciosy

czwartek, 15 czerwca 2017

* * *

ze słów  
rzuconych na wiatr
zbudowałam pomost
w nieznane

idę przed siebie
zostawiając
za sobą 
miłość i nienawiść
szczęście i ból
na rozstaju dróg
wdeptane w pamięć

zabieram 
ze sobą 
tylko siłę
doda mi skrzydeł