piątek, 21 lipca 2017

* * *

stoimy w milczeniu 
bo tak trzeba

nie szukamy
wyszukanych słów

nie rozpychamy się
łokciami
od ściany do ściany

trwamy
bo tak trzeba

czwartek, 20 lipca 2017

* * *

boli 
gdy drogi nasze
wiodą donikąd
gdzie 
potknięć wiele 
gdzie 
ciernie rosną
między nami

pomocy 
nikt nie udzieli
wystoimy ją sami

drogo 
popychaj 
gdy 
jeszcze możesz
gdy wszystko 
można oddać 
za sprawę

nad nami 
krąży orzeł

środa, 19 lipca 2017

* * *

wtulić 
się w białe
skrzydła anioła 
odpłynąć w mrok

poddać się 
błogości

i  nigdy 
do świata 
nie wrócić

po co
wylewać  
łzy rozpaczy

dusza 
dalej  błądzi
po starych 
cmentarzach
obietnic 
bez pokrycia

wtorek, 18 lipca 2017

* * *

dusza 
rozrywana bólem
krzyczy 
w samotności

łzy
krwawią ciszą
budując mur
zobojętnienia

dni i noce
przemijają
oczy bledną
nie widząc sensu
walki 
o kolejny dzień

poniedziałek, 17 lipca 2017

* * *

zamykam się  
w swoim świecie
by rzeczywistość
nie odebrała mi marzeń

zbieram
resztki normalności
upycham po kieszeniach
jak żebrak
okruchy chleba

łzy
zaciskam w pięść
by mieć siłę
na walkę
o siebie

niedziela, 16 lipca 2017

* * *

odarłam duszę 
ze złudzeń
okaleczona
lepiej 
przyjmuje ciosy

codziennie po trochu
obumiera
gubiąc słowa
rzucane na wiatr
obietnice niedotrzymane
chwile stracone
na czekaniu

bez strojnych piórek
pięknieje
ubrana 
tylko w marzenia

sobota, 15 lipca 2017

* * *

noc ma oczy 
zamglone tęsknotą

wpatrzone w niebo
łączą punkty gwiazd
jak dziecięcą układankę

zakreślony kontur
przypomina szczęście

i tylko ta twarz 
naszkicowana 
w myślach 
rozmywa się

odchodząc 
ze świtaniem