poniedziałek, 7 sierpnia 2017

* * *

bez celu 

nie szukam 
już odpowiedzi
na pytania
rzucone w próżnię

idę przed siebie
nie odwracam 
już głowy
nie liczę
kroków straconych

czas biegnie
zbyt wolno
bo bez celu

niedziela, 6 sierpnia 2017

* * *

zostałyśmy same 
ja i noc
otulone 
blaskiem gwiazd
szukamy ukojenia

upijamy się
szumem wiatru
tańcem drzew
na tle nieba

cisza
wokół myśli 
kłębiących się
aż do świtu
zamyka sens
kolejnych dni

sobota, 5 sierpnia 2017

* * *

ból zadany 
drugim człowiekiem
boli najbardziej

pulsuje 
w skroniach
od nocy do świtu

jak zadra
tkwi w sercu
kryształem łez 
tnie wspomnienia
aż do krwi

pustka
przenika 
aż do kości

piątek, 4 sierpnia 2017

* * *

w świecie 
szumu i hałasu
w pędzącym tłumie
na refleksję
nie ma czasu
o zadumie
nie ma mowy 

niewolnicy współczesności
zmęczeni
wyścig z czasem 
przegrywamy

los dał nam 
mozaikę zdarzeń
złych i dobrych 
chwil niemało
i pamiątek 
sporo pięknych
blizn 
też kilka 
nam zostało

czwartek, 3 sierpnia 2017

* * *

zgubiłam je 
zeszłej wiosny

w nieładzie rozrzucone
myśli nieokreślone

mam bałagan 
w głowie
jasność nieba znika 
zielone drzewa ciemnieją
gdy dopada je zmierzch

ani śladu 
myśli rozrzuconych 
w nieładzie

został 
tylko spokój
to wielka siła

środa, 2 sierpnia 2017

* * *

pomiędzy
sobą a odbiciem
w lustrze duszy
nie widać różnicy

z czasem
skrzywisz usta 
uśmiechem
zadumasz się
bruzdą 
wyrytą na czole

i zamilkniesz
głęboką zmarszczką
wpatrując się
w oczy
samotności

wtorek, 1 sierpnia 2017

* * *

przez rzekę 
samotności
rzuciła most 
zwodzony
by nie brodzić
w ciszy słów
rzuconych na wiatr

stąpa powoli
w obietnicę 
jutra