dusza płacze
składając
słowa
w wyznania
zbyt śmiałe
milczeniem
krzyczą dłonie
delikatnie
tuląc twoją
twarz
milczeniem
ciało tęsknoty
pragnie
milczeniem
kochamy się
za bardzo
środa, 14 listopada 2018
* * *
milczeniem
wtorek, 13 listopada 2018
* * *
spadają
jeden po drugim
złoty
brązowy
czerwony
jeden po drugim
złoty
brązowy
czerwony
ścielą
zakochanym
jesienne dywany
by szelest
ich stóp
zapamiętać
na wieki
poniedziałek, 12 listopada 2018
* * *
scałowałeś lęk
z moich skroni
pulsował bólem
skrywanym
od lat
dotykiem
kreślisz przyszłość
delikatną i czułą
w gorących ramionach
skrywasz drżenie
naszych ciał
tak bardzo
wtulonych w siebie
z moich skroni
pulsował bólem
skrywanym
od lat
dotykiem
kreślisz przyszłość
delikatną i czułą
w gorących ramionach
skrywasz drżenie
naszych ciał
tak bardzo
wtulonych w siebie
niedziela, 11 listopada 2018
* * *
lubię gdy pieścisz
moją duszę
szeptem dłoni
rozgrzanych uczuciem
moją duszę
szeptem dłoni
rozgrzanych uczuciem
pocałunkami odkrywasz
skrywane w sercu
tajemnice
dotąd
nikomu nie znane
ty czytasz
z wypiekami
na twarzy
uśmiechem źrenic
pieczętujesz
ich smak
sobota, 10 listopada 2018
piątek, 9 listopada 2018
* * *
noc z Tobą
pełna
jest gwiazd
pełna
jest gwiazd
błyszczą
wpatrując się
w twoje oczy
mrugają
wsłuchując się
w twój szept
i gasną
gdy odchodzisz
o świcie
czwartek, 8 listopada 2018
* * *
słowa
przypadkowe
zbitki liter
rzucane
od niechcenia
zawsze można
opatrznie zrozumieć
wystarczy
przestać myśleć
słowa
ranią bardziej
niż nóż
wystarczy rzucać
nimi na oślep
słowa
uleczą
każdą duszę
wystarczy
tylko w odpowiedniej
chwili
zamilknąć
Subskrybuj:
Posty (Atom)






