w twoim uśmiechu zapisana przyszłość
teraz splata nasze dłonie
by w moich łzach utonęła przeszłość
milczeniem
rozbijam taflę lodu
by jezioro znów lśniło marzeniem
w dzień jesteś tak daleki
nocą zbyt bliski
by odejść z pierwszym promykiem słońca
dotykam cię myślą
tak czułą
że rozpływasz się w marzeniach
gubię myśli w zakamarkach nocy
chowam strach
by świtem zacząć od nowa
stąpam po kruchym lodzie
zapadam się krok po kroku
by wpaść w twoje ramiona
łapię spadające gwiazdy
spełniają życzenia
by obrócić się w popiół