z każdym kłamstwem
wierzę ci coraz bardziej
cisza utwierdza mnie w prawdzie
wszędzie pełno twojej nieobecności
a ty nie chcesz opuścić
moich myśli
śnieg topnieje
odsłaniając nasze serca
spragnione wiosny
zadajesz niewidzialne ciosy
nawet nie wiesz
jak silny pancerz tworzą blizny
niebo płacze rzeczywistością
rozpacz rozbija bruk
szczęście usycha na gałęziach
tęsknota zabiera nam czas
myśli kradną kolejne godziny
minuty ratują nam życie
pożądaniem rozbudzona noc
gubi zmysły
by odnaleźć nasze ciała