zastygła w bólu
dusza
szuka ukojenia
w szepcie ciepłych dłoni
serce zamilkło
dusza krzyczy ciszą
by emocje
skamieniały jak marmur
w splecionych dłoniach
skrywamy moc
by noce i dnie
były tylko dla nas
deszcz obmył duszę
ze smutku
wiosna
przyniosła ukojenie
w bezsenną noc
tętnisz mi
w skroniach
aż do świtu
splątałeś moje włosy
pocałunkami dłoni
wplatając w nie
iskierki gwiazd
spijasz z moich ust
słodycz
nie czując goryczy łez
wylanych ukradkiem