poniedziałek, 8 lutego 2021

* * *

uwięziłeś moje myśli 
w sile swoich ramion

nie pozwalasz
mi zapomnieć
o szepcie kojącym
wyznania pospieszne

dotykiem dłoni
wyznaczasz kierunek
uczuć płonących
do świtu


niedziela, 7 lutego 2021

* * *

kryształy smutku 
nanizałam
na niteczki słów
misternie splecionych
między nami

rozbijasz je
jeden po drugim
szeptem
dotykiem
uśmiechem

każdy gest
zamieniasz
na perełkę
szczęścia

sobota, 6 lutego 2021

* * *

obiecałeś mi spacer 
zimową aleją
śnieg przykrył
białym puchem
szarugę mroźnych dni

a ja odliczam
spóźnione minuty
łapiąc płatki
w ciepłe dłonie

piątek, 5 lutego 2021

* * *

samotność 
na wyciągniecie dłoni
drży niepokojem
między myślą
a słowem
niewypowiedzianym

sens istnienia
maluje dotyk
zbyt czuły
by mu nie ulec
i szept zbyt głośny
by nie dotarł
od serca do serca 

i tylko wiatr
może rozgonić
puste dni
między nami

czwartek, 4 lutego 2021

* * *

w ciemności 
widać więcej

zarysowane
gwiezdnym pyłem
kontury
nabierają kształtu

aksamit czerni
nadaje rysy
twarzom
wpatrzonym w księżyc

środa, 3 lutego 2021

* * *

nie słyszysz 
mojej duszy
choć krzykiem
wersów
zabiega o uwagę
świata

nie widzisz
mojej duszy
choć naga
tańczy na ulicy
ramion

nie rozumiesz
mojej duszy
choć prościej
się na da
mówić o emocjach

nie poznasz
mojej duszy
bo nie zasłużyłeś

wtorek, 2 lutego 2021

* * *

nie mam 
początku
ani końca

jestem bytem

trwam
pomimo łez
aż do śmiechu
rozkoszy
aż do bólu
rozpaczy
aż po łagodność
ramion twoich

nie mam końca
ani początku
ale jestem