jesteś tak daleki
jak dotyk ręki drugiego człowieka
próbuje wierzyć
bliskość jest możliwa
może to błąd
czuć radość z tej obecności
czy istnieje różnica
między
obecnością a nieobecnością
czy dotyk ręki kłamie
świadomość każe widzieć
odległość
między ciałami osób
które się całują
Zasypiam z Tobą pod powiekami
otulam się zapachem
który pozostał na moje dłoni
uciekam w senność
tam
anioły mają twoją twarz
obsypują mnie gwiaździstym pyłem
otulają puchem obłoków
i unoszą na skrzydłach
do raju
Zbyt długa noc
nie rozróżniam już
barw
dźwięków
smaków
zapachów
gubię słowa
plącze myśli
i tylko moje serce nasłuchuje
czeka
na bliskość twych ramion
zanurzam się w błękicie Twoich oczu
jak w niebie
gdy delikatnie pieścisz moje ciało
jestem motylem
kolorowymi skrzydłami otulam
Twoją męskość
wzbijam się ku słońcu
by znów
utonąć w Tobie jak w świeżej trawie
spijać rosę z Twoich ust
pieścić srebrne nitki opadające na Twoje czoło
w wiosennej plątaninie
spragnionych ciał
deszcz Twoich pieszczot
sprawił, że zakwitłam
pierwiosnkiem
Kobieta z blasku greckiego łuczywa
doskonała
pełna głębokiej miłości
pośród ramion aniołów
Ona stworzyła Adama
z wielkiej miłości
barw ziemi
siły wschodzącego słońca
Zatrwożona tym czynem
stąpała powoli
kocim krokiem
i szeptem mówiła
o wielkiej miłości
W pokoju
miarowe
tykanie zegara
zegar niszczy ciszę na chwilę
kapią
słodkie krople milczenia
głaszczę niebieskiego misia
nastroszone futerko czułości
W mroku
myśli snują się jak nici Ariadny
muszę mocno przytulić
ukochane serce
Najpierw karczuje się drzewa
- wysokopienne topole padają
zaledwie
z westchnieniem
Potem zasadza się ściany
- podlewane obficie betonem
rosną szybciej
Szkoda, ze nie potrafią
na wiosnę wypuszczać liści
Później
Znowu zasadza się kwiaty i drzewa
jakby to właśnie one
miały chronić ściany
przed
... kolejnym karczowaniem