ziemia zadrżała
grzmotem
błysnęło
niebo pękło
wylewając łzy
ciepłe
życiodajne
oczyszczające
zło rozwiał wiatr
ostry
zdecydowany
świat zmył z siebie
wczorajszy brud
i można oddychać
wtorek, 7 sierpnia 2012
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
* * *
wpatruje się
w bezkres turkusu
- dnieje
szum fal
kołysze marzeniami
miły chłód
obmywa stopy
ciepły wiatr
otula twarz
tak blisko
jest szczęście
dryfuje na tratwie
aż po świt
niedziela, 5 sierpnia 2012
* * *
anioł przysiadł się
do mnie
na chwilę
szelestem skrzydeł
zakłócił spokój
porwał duszę
na puszysty obłok
by tam ogrzać
słońcem
zlodowaciałe serce
do mnie
na chwilę
szelestem skrzydeł
zakłócił spokój
porwał duszę
na puszysty obłok
by tam ogrzać
słońcem
zlodowaciałe serce
sobota, 4 sierpnia 2012
* * *
wiatr rozwiał zmęczenie
z mojej twarzy
błękit rozświetlił
oczy wypatrujące
słońce
bosą stopą dotykam
mchu - miękki
siadam pod drzewem
rozgrzana kora
otula zapachem lasu
zamykam oczy
- odpoczywam
z mojej twarzy
błękit rozświetlił
oczy wypatrujące
słońce
bosą stopą dotykam
mchu - miękki
siadam pod drzewem
rozgrzana kora
otula zapachem lasu
zamykam oczy
- odpoczywam
piątek, 3 sierpnia 2012
* * *
znam te ścieżki od lat
wydeptuję je co dzień
na pamięć
bez przerwy
do znudzenia
do bólu
wydeptuję je co dzień
na pamięć
bez przerwy
do znudzenia
do bólu
bo to życie już takie jest
monotonne
cykliczne
uporządkowane
ma swoje początki
które zmierzają do końca
i odstępstwa od reguł
- te dają nadzieję
na lepsze jutro
na odkrycie nieznanego
na dokonanie niemożliwego
na poznanie siebie
- wtedy jest pięknie
czwartek, 2 sierpnia 2012
Koronkowy
człowiek utkany z ażuru
misterny, piękny
na pozór doskonały
nie ma kręgosłupa
zabrakło nici moralności
i wzór jest pełen błędów
poplątanych wątków
i dziur
w nich chowa
nienawiść do bliskich
i uśmiech dla wroga
czasem wypadnie z nich
kłamstwo na co dzień
i prawda od święta
- fakt, nie zasłużył na pomnik
lepiej go spruć
misterny, piękny
na pozór doskonały
nie ma kręgosłupa
zabrakło nici moralności
i wzór jest pełen błędów
poplątanych wątków
i dziur
w nich chowa
nienawiść do bliskich
i uśmiech dla wroga
czasem wypadnie z nich
kłamstwo na co dzień
i prawda od święta
- fakt, nie zasłużył na pomnik
lepiej go spruć
środa, 1 sierpnia 2012
Erotyk XXIV
rozczesując loki nocy
gwiazdy rozsypały się
po aksamicie nieba
brokatem
przyprószyły wtulone ciała
rozświetlając nagość
pożądania
czułe pieszczoty igrały
z księżycem
czekając na przypływ
gwiazdy rozsypały się
po aksamicie nieba
brokatem
przyprószyły wtulone ciała
rozświetlając nagość
pożądania
czułe pieszczoty igrały
z księżycem
czekając na przypływ
Subskrybuj:
Posty (Atom)


