sobota, 14 czerwca 2014

* * *

szczęście
i samotność
tworzą 
idealną parę

po wzlotach
i upadkach
bilans
jest zawsze 
ten sam

i wszystko
trzeba
zaczynać 
od początku
szukając 
radości i łez

piątek, 13 czerwca 2014

* * *

codziennie 
kradnie nam
fragment życia

skroplone 
sekundy łez
rozchichotane 
godziny 

zbyt krótkie
noce
aksamitem ciał
utulone

przydługie
harówki dni

samotne spacery
w zadumie
i kłótnie
rozgłosem karmione

odmierzając
kolejne minuty
zegar 
znów przyspiesza
a my
zostajemy w tyle

czwartek, 12 czerwca 2014

* * *

jesteś 
kawałkiem 
rozbitego lustra
którym 
okaleczyłam 
duszę

odłamek
wbity w serce
zamienia
je w lód

bajkowo

środa, 11 czerwca 2014

* * *

prawdziwe cierpienie
koi ból
milczeniem
nie ma siły
krzykiem
manifestować
swojej udręki

wtorek, 10 czerwca 2014

* * *

w ziemskim gabinecie 
nie ukoisz bólu
rany cierniem
rozdrapiesz
do krwi
sumienia

boskim ukazem
na wyrok
skazana
wyjdziesz
w kajdanach
cudzej moralności

po drodze 
twojej golgoty
inni
 - na skróty - 
chcą dość 
do nieba

poniedziałek, 9 czerwca 2014

* * *

spokój
niczym niezmącony 
nawet wiatru 
szelestem
kropel burzą
ptaków śpiewem

tylko chmur
milczenie
puszyste

bezmiar błękitu

to wszystko
bez Ciebie

zamiast

niedziela, 8 czerwca 2014

* * *

czarny sufit
nieba
rozcinam diamentem
gwiazd

nie zasłania mi już
widoku na miłość
tęsknotę
oślepia srebrem
księżyca

ograniczona
ptrzestrzeń
piasku wspomnień
zasypała duszę

pełnia