niedziela, 21 września 2014

* * *

cykutą 
teraźniejszości
karmieni
zapadamy się
w siebie
nie widząc
szans
na przyszłość
bez goryczy

sobota, 20 września 2014

* * *

dzień 
powoli otula się
ramieniem nocy

aksamitem 
spowite myśli
wędrując
mleczną drogą
szukają przystani

w świetle księżyca
nie znajdą
poklasku

czeka je tylko 
chłód
dalekich gwiazd

piątek, 19 września 2014

* * *

bez zastanowienia
byle do przodu
zadeptując słabszych

na oślep
pędzimy
tam gdzie 
gna nas
siła nieznana

opętani
chęcią
stajemy się
tłumem
anonimowym

czwartek, 18 września 2014

* * *

pajęczą siecią otulona 
wchodzę w jesiennych
mimoz czar

smutek rosy
zrzucam z powiek
niespokojnych

depcząc liści
złotych dywany

szeleszczą
pod stopami
duchy
letnich 
dni

środa, 17 września 2014

* * *

połamałam marzenia
jak czerstwy chleb
szorstkie kawałki życia
ranią duszę do krwi
zamierając
powoli
otulają się 
chłodem pustki

wtorek, 16 września 2014

* * *

nad przepaścią
porzuconych
szans
stoi naiwność
podszyta wiatrem

na skrzydłach złudzeń
szybuje wysoko
by nie strącić
rozbujanych 
obłoków

poniedziałek, 15 września 2014

* * *

z wiatrem 
ulatują cechy 
zakorzenione
w najgłębszym 
zakątku serca

w oczach 
gaśnie światło
umiera
wszystko

zostaje tylko dusza

nim wypełni się 
obietnica dnia
wtedy 
zaufam 
szumiącym falom
i szeptom lasu

podążam 
za światłem
zanim 
spadnie 
ostatnia łza

chmury zakryją 
tajemnicę 
przyszłych lat