poniedziałek, 14 maja 2018

* * *

w równoległym świecie 
szukam ukojenia

w ramionach nocy
czeka bezpieczny sen
błyszczący
kołysanką gwiazd

aksamitna cisza 
od środka 
rozsadza pustkę
wypełniającą duszę

myśli niespokojne
piszą nowe scenariusze
samotności

niedziela, 13 maja 2018

* * *

bez słowa 

cisza
kamienieje
szeptem wiatru

nie przynosi ulgi
gęstnieje
pustymi dźwiękami

bez wytchnienia

myśli krążą 
jedna po drugiej
szukając celu

w milczeniu

sobota, 12 maja 2018

* * *

ołowiana  
kurtyna powiek
opada z hukiem

w teatrze snu
igrają cienie
dobra i zła

noc powoli
odchodzi 
w zapomnienie

za następnymi
drzwiami
czai się świt

przynosi nowe role
w starym 
scenariuszu życia

piątek, 11 maja 2018

* * *

noc ma fakturę
doskonałą
rozciąga aksamit
pod powiekami duszy
gwiezdnym pyłem
haftując sny

ból zamienia
na koszmary
szarością malowane
kontury
wyraźnieją
z każdym świtem

czwartek, 10 maja 2018

* * *

igram z wiatrem  
kołyszę się
w rytmie jego fal

rozpuszczam myśli
jak uwięzione 
w koku loki

ścigam się 
z deszczem
po schodach do nieba

tańczę 
w szamańskim amoku
by oczyścić duszę

między kroplami
rozbijam 
kolejne słowa
bez pokrycia 

środa, 9 maja 2018

* * *

popękało niebo 
błyskiem złowrogim
rozlało ból
wokół nas

wiatr
rozsiewał strach
frustracją
łamał ramiona
drzew

w oczy
sypnęło piaskiem
zmian

zapadła cisza
i noc
odetchnęła z ulgą

wtorek, 8 maja 2018

* * *

z kryształów łez 
zbudowałam 
lodowy pałac

to azyl
dla duszy
osamotnionej

w komnatach myśli
ukrywam
klejnoty wspomnień

płomień kominka
trawi strach
i ból