czwartek, 14 czerwca 2018

* * *

deszcz słów 
obmył duszę
zimnym strumieniem

przemoknięte myśli 
zakiełkowały 

słońce
zza chmury
wyjrzało
by ogrzać serce

w powietrzu pachnie
nadzieją

środa, 13 czerwca 2018

* * *

gdzieś pomiędzy 
snem a jawą
zgubiłam siebie

nie mogę pozbierać 
myśli błądzących
między
bytem a niebytem

nie znajduję 
drogi ucieczki
przed tym 
co na horyzoncie
dogania mnie 
to co nieuchronne

w pajęczynie
samotności
nie da się dokonać
wyboru

życie bólem
przerywa sen
bez szans
na spełnienie marzenia 

wtorek, 12 czerwca 2018

* * *

na moście 
utkanym z marzeń
rozwieszonym
między 
rzęsą a tęczą
tańczą
tylko łzy

o brzeg myśli
rozbijają się 
fale niezmącone 
emocjami

cisza
puhukuje 
krzykiem mew

wiatr
układa słowa
w drogowskazy znaczeń
bez znaczenia

poniedziałek, 11 czerwca 2018

* * *

zgubiłam 
swoją samotność

wczoraj
przysiadła pod drzewem
w cieniu myśli
szeleszczących

bawi się z wiatrem
w chowanego
skrywa tajemnicę
ciszy bolesnej

nie szukam jej
by choć
przez chwilę
wypełnić pustkę
pozornym szczęściem

niedziela, 10 czerwca 2018

* * *

piorunami 
burza rozcięła
tajemnice nieba

polały się
strumienie łez
rozszalał wiatr
rozrzucając 
krzyki 
dzikich ptaków

fale 
wzburzyły nocą
by świt
przyniósł
spokojny dzień

sobota, 9 czerwca 2018

* * *

droga donikąd 
jest najkrótsza

prowadzi
przez kręte zaułki
myśli niepokornych

biegnie
wśród słów
niewypowiedzianych

omija 
puste gesty
pełne
za i przeciw

idę nią
ale nie wiem
dokąd

piątek, 8 czerwca 2018

* * *

znów oddalam się 
od siebie
o kolejny 
promień słońca

dzień 
podobny do nocy
przytłacza myśli
ciężarem słów

noc zbyt długa 
do rana
by rozgonić
chmury marzeń
do zrealizowania

świtem
oddalam się od siebie
tylko na długość
księżyca