sobota, 21 lipca 2018

* * *

nad rwącym potokiem 
myśli igrają 
z wiatrem

zdobywają 
kolejne szczyty
rozbijając o skały
wędrujące marzenia

na szlakach 
wspomnień
mijam 
dobrych i złych

samotnie
idę w stronę słońca
by spalić żal

piątek, 20 lipca 2018

* * *

nocą przytul 
gdy zrzucam pancerz
codzienności

ubierz mnie 
w dotyk
jedwabiem szeptu
rozbij strach

scałuj ból
tętniący w skroniach

ochroń duszę
przed samotnością
uwięzioną w myślach

w dzień
po prostu bądź

czwartek, 19 lipca 2018

* * *

z myśli bezsennych 
utkałam pajęczynę

na nitki 
jedna po drugiej
nanizuję perły łez

zawiązuję pętelki
niepamięci
by wspomnienia
nie uleciały
babim latem

oplatam słowa
nadzieją spełnienia

środa, 18 lipca 2018

* * *

noc 
metafora cierpienia
odliczana
godzinami samotności

przemijają
kolejne twarze
rozmywają słowa
blakną gesty

zostaje pustka
wypełniana 
minutami wspomnień

sekundy
łamią myśli
na pół
by wypełnić strach
przed milczeniem

wtorek, 17 lipca 2018

* * *

wzburzone niebo 
zalało ziemię
łzami lata

krzykiem rozdarło
słoneczną powłokę
iskrami 
paląc strach

ostudziło radość
zmyło zabawę
z plaży
spieniło falę

opustoszały ulice
i tylko w kałużach
tętniło życie

poniedziałek, 16 lipca 2018

* * *

wyszłam z siebie 
by w deszczu 
oczyścić myśli

między samotnością
a pustką
szukam rozwiązania

krok za krokiem
opuszczona
zbieram kwiaty
żalem karmione

otulona szalem
utkanym z niepewności
przytulam strach
przemoknięty
do ostatniej łzy

niedziela, 15 lipca 2018

* * *

nocą 
wszystkie drogi 
prowadzą do świtu

myśli biegną 
nieubłaganie
omijając 
drogowskazy słów

przyspieszają 
potykając się 
o milczenie

wiatr
rozwiewa wątpliwości
budząc poranek 
ptasim śpiewem