piątek, 7 września 2018

* * *

ból 
zaklęty w kamieniu
potęguje chłód
duszy

łez bukiety
zdobią ciszę
rozgrzaną płomieniem

pustka
twardnieje

krople 
wspomnień drążą
serca skałę
do krwi

czwartek, 6 września 2018

* * *

noc 
nie zagłusza 
myśli złych

układa 
z nich ciąg
do bólu
logiczny

samotność
pustka
ból
strach

są jak drogowskaz
donikąd

środa, 5 września 2018

* * *

zapadam się 
w mrok cierpienia

dusza
jak zahipnotyzowana
milczy
tocząc łzy
jak Syzyf

pod powiekami
szkicuje szczęście
z pamięci

wtorek, 4 września 2018

* * *

idę  
prosto w jesień
aleją
kasztanowych serc

złote liście
szeleszczą
spadając z drzew

wiatr
plącze loki
deszcz
rozpływa się
kolejną łzą

i tylko 
karminowa 
czerwień ust
uśmiecha się 
w kącikach
wspomnień

poniedziałek, 3 września 2018

* * *

nie dotykaj  
mojej duszy 
nieproszony

jej kolce
zranią cię
do żywego

rozum
nie opatrzy ran
a serce
nie zmieni rytmu

nie dotykaj 
mojej duszy
gdy cierpi

ciernie
są jej odbiciem
w krzywym zwierciadle
dnia

niedziela, 2 września 2018

* * *

gdy świat 
nie zasłużył 
na ciebie

nie bój się
iść pod prąd
nie łam swoich zasad
nie warto

samotna wędrówka
na przekór i pomimo
to sposób 
na zwycięstwo

świat
zrozumie stratę
gdy runie

sobota, 1 września 2018

* * *

mgłą melancholii 
otuliła park

pajęczyną myśli
owinęła strach 
między wrzosami
ukryty

korale rosy
zdobią
ślady lata

przyszła znienacka
jesień

czekałam na ciebie