piątek, 14 września 2018

* * *

nie odwracam oczu 
gdy ból
wieje mi w twarz

perły łez
nanizuję
na sznur myśli
splątanych niepewnością

nasłuchuję wiatru
złagodzi krzyk duszy

serce zamilkło
skamieniało

czwartek, 13 września 2018

* * *

kasztanową aleją wspomnień 
idę przyspieszając kroku
szukam
nieba w twoich oczach

tego, w którym
zatracam się bez pamięci

tego, które
buduje dla mnie zamek
bezpieczną przystań
ramion rozkołysanych

w splecionych dłoniach
kiełkuje uczucie
codziennie
ciągle od nowa

środa, 12 września 2018

* * *

spijam w ust twoich 
pocałunki
jesiennym słońcem
ogrzane

spijam z ust twoich
szept duszy
rozedrganej

spijam z ust twoich
deklaracje
nadziei wspólnej


wtorek, 11 września 2018

* * *

nie szukam już człowieka 
w tłumie 
pędzących twarzy

jedna po drugiej
biegnie
od być do mieć
od dużo do więcej

przystanęłam
zmęczona
w pustym tłumie

pora wracać 

poszukam człowieka 
w sobie
muszę się z nim
na nowo
zaprzyjaźnić

poniedziałek, 10 września 2018

* * *

słowa straciły sens 
w jazgocie 
nocy i dni
rozbite na monosylaby
grzęzną w pustce

myśli błądzą
oślepione
księżycową ciszą

krok po kroku
zanurzają się
w nicość

niedziela, 9 września 2018

* * *

z deszczem 
spadła samotność

cichutko puka
do serca bram

okiennice 
chronią duszę
przed chłodem 
wiatru

szeptem
rozgrzewa pamięć
zapisując
wspomnienia
strumieniem łez

sobota, 8 września 2018

* * *

na rozdrożu życia
zgubiłam siebie

nie zawracam
nie szukam
nie chcę

pędzę do przodu
byle dalej
byle gdzie
byle szybko

byle 
nie wrócić