bezsenne oczy
mojej duszy
widzą więcej
niż te
którymi poznaję
świat
codziennie
od nowa
środa, 7 listopada 2018
wtorek, 6 listopada 2018
* * *
przyszła
jak zwykle
spóźniona
jak zwykle
spóźniona
chłodem poranka
smaga smutek
deszczem
zalewa alejki
szeleszczące
pod stopami
kasztanów klejnoty
chowam do kieszeni
promienie szczęścia
łapie pośród chmur
w bukiety
zbieram
złoto-czerwoną
tęsknotę duszy
bo każdy
spadający liść
jest jak
rozkwitający
wiosną kwiat
i jak ja
jesienią
poniedziałek, 5 listopada 2018
* * *
czas
nie zagoił
moich ran
otworzył mi oczy
na siebie
na ciebie
na nas
nie zagoił
moich ran
otworzył mi oczy
na siebie
na ciebie
na nas
nie ma już czasu
na troski
za mało go nam zostało
powoli odliczamy
ostatnie minuty
do szczęścia
niedziela, 4 listopada 2018
* * *
uwięzieni
gdzieś pomiędzy
gdzieś pomiędzy
szukamy szczęścia
między
tobą a mną
czas
tka pajęczą sieć
uczucia
gdzieś pomiędzy
uwięzieni
szarpiemy miłość
za nici
poplątane
ty - moją
ja - twoją
uwięzieni
w ramionach
kochamy
gdzieś pomiędzy
szeptem
a rozkoszą
sobota, 3 listopada 2018
* * *
czekaj mnie
wrócę
gdy w twoich oczach
zatonę
bez pamięci
wrócę
gdy w twoich oczach
zatonę
bez pamięci
czekaj mnie
wrócę
omdleniem
w twoich ramionach
czekaj mnie
wrócę
gdy szeptem
otulisz mą duszę
czekaj mnie
wrócę
uskrzydlona
twoją miłością
czekaj mnie
piątek, 2 listopada 2018
* * *
idę ulicą
skąpana we łzach
płacze ze mną niebo
i rozrywa mi duszę
na strzępy
czekałam
na ten deszcz
bo tylko on
obmyje z bólu
moje serce
niepostrzeżenie
skąpana we łzach
płacze ze mną niebo
i rozrywa mi duszę
na strzępy
czekałam
na ten deszcz
bo tylko on
obmyje z bólu
moje serce
niepostrzeżenie
czwartek, 1 listopada 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)






