lubi ciszę
wykrzyczana
powoli
staje się
niemym kłamstwem
powtarzanym
przetwarzanym
ubarwionym
na potrzeby chwili
manipulacja
manipulacja
dni i noce
pachną
radości deszczem
od wschodu do zachodu
słońce tańczy
z księżycem
by odejść
ja - od ciebie
ty ode mnie
sami
między
szczęściem a rozpaczą
niewiele
już zostało miejsca
dla nas
otula duszę
srebrną poświatą
tuląc do snu
ramionami
z czarnego aksamitu
aż do świtu
szepce
kołysankę miłości