piątek, 28 grudnia 2018

* * *

byłeś 
 - choć zbyt daleki
by chłód nie wdarł się
w duszę
zranioną

jesteś
 - choć zbyt krótko
by uwierzyć 
w czułość

jesteś
 - choć miłość
dojrzewa powoli

będziesz
 - choć nie wiem
kiedy zostałeś

czwartek, 27 grudnia 2018

* * *

za dużo słów 
rzuconych
w pośpiechu

niecierpliwe serce
ucieka z objęć
zbyt mocnych
by były trwałe

za mało myśli
czułych
mąci spokój
dłoni splecionych

za mało nas
by trwać

środa, 26 grudnia 2018

* * *

nie mogę płakać 
łzy więzną
w sercu

dławią duszę
do bólu
samotności

nie mogę krzyczeć
słowa
duszą skronie
aż do obłędu
ciszy

wtorek, 25 grudnia 2018

* * *

wtulona w fotel 
czuję twój zapach
jeszcze delikatnie
tli się
w aksamicie
wspomnień

zatapiam się 
w nim
by nie zapomnieć
dni szczęśliwych
zabranych
od tak
znienacka

została pustka
rozdarte serce
i ten mebel
z duszą ukrytą
na zawsze

poniedziałek, 24 grudnia 2018

* * *

puch zimowej nocy 
otula
moje ramiona
ogrzewa
zziębniętą duszę
blaskiem gwiazd

w szybie igrają
światła latarni
szkicują
twoją twarz

dotykam ją
delikatnie
głaszczę czule
aż znika
z nadejściem świtu

niedziela, 23 grudnia 2018

* * *

dnieje 

walczę
o kolejny oddech
o siłę
by wstać

walczę z nocą
o siebie

chce odejść
w świt

otulona mgłą
poranka
znikam w tłumie
by przetrwać

sobota, 22 grudnia 2018

* * *

jesteś
moją samotnością
utkaną
z tęsknoty
serc rozdzielonych
na chwilę

ogrzewasz mnie
czułością słów
szeptanych
w drodze

dotykam cię
myślą
tak grzeszną
że tylko
w twoich ramionach
moje winy
zostaną odkupione