czwartek, 7 stycznia 2021

* * *

opustoszały ulice
szara beznadzieja
leniwie przechadza się
między ciszą
a krzykiem rozpaczy

stoimy na rozdrożu
być czy mieć
żyć czy istnieć
odejść czy trwać

chłód smaga
zmartwione twarze
wiatr szarpie 
sumienia do krwi

środa, 6 stycznia 2021

* * *

kłócę się z księżycem 
o ciebie

bezsenną noc 
otula troską
zawieszoną w ciszy
słów między nami

przegrywam walkę 
na argumenty
wygrywam
na emocje

i tylko świt
zna odpowiedź
bo wie 
że jesteś 

wtorek, 5 stycznia 2021

* * *

ze śnieżynkami 
igrał wiatr
beztrosko
sypiąc puch
pod nasze stopy

w twoich ramionach
topniało
moje serce

niespiesznie
zadeptaliśmy
biały dywan

na leśnych ścieżkach
zostawiając ślady
mroźnych pocałunków 

poniedziałek, 4 stycznia 2021

* * *

zapominam 
codziennie od nowa
słowa
gesty
twarze
ciebie

gubię sens
tracę zmysły
wymazuję zło
ignoruję dobro

codziennie od nowa
zapamiętuję
słowa
gesty
twarze
ciebie

niedziela, 3 stycznia 2021

* * *

gdy milczysz 
budzą się demony

niepewność
toczy walkę
na śmierć i życie

nie słychać kroków
cisza
brzmi samotnością

nie czuć dotyku
chłód przeszywa duszę
aż do kości

słowa
więzną w gardle
aż do pierwszego pocałunku


sobota, 2 stycznia 2021

* * *

znikam
zapadam się
w swoich myślach

z niepokojem
patrzę wokół

rozglądam się 
nie poznaję
twarzy
gestów
słów 

ciosów
rzucanych nienawiścią
pod nogi 
tych którzy
próbują utrzymać
równowagę


piątek, 1 stycznia 2021

* * *

zabrałeś mi tęsknotę 
dotykiem zbyt czułym

pielęgnowana latami
zniknęła
w muśnięciach
warg spragnionych

scałowałam wyznanie
skrywane
w ramionach silnych
delikatnością wspomnień
rozmytych
akwarelą miłości