sobota, 22 listopada 2014

* * *

między
wszystko a nic
jest most
zwodzony
ułudą słów

między
wczoraj a dziś
jest
łańcuch
obowiązków 
przykutych

między 
dobrem a złem
bezmiar
pustki 
zawładnął światem

między
tobą a mną
jest tylko jeden
krok
do zrobienia

piątek, 21 listopada 2014

* * *

krzyk 
modlitwy
rzucony w przestrzeń
wraca odbity

nie namaluję 
świata 
bo nie mam pędzli 
nie znam barw 
nie mam płótna

nie opiszę 
słowem pisanym
w którym byłaby 
wolność

nie zagram 
bo nie ma instrumentu 
którego serce 
nie pękłoby z żalu 
wydobywając z siebie 
tak smutne 
dźwięki prawdy

mogę tylko milczeć
więc proszę 
naucz się mowy ciszy 
a potem przyjdź 
i pomilcz 
razem ze mną

czwartek, 20 listopada 2014

* * *

dusza
krwawi łzami
zabliźniając
rany codzienności

za dużo myśli
jeszcze więcej słów
milczenie
jak balsam
łagodzi ból
opętanego serca

samotność
nie pozwala
zapomnieć

środa, 19 listopada 2014

* * *

w betonowej dżungli 
zdarzeń
szczęście
umiera po cichu
zepchnięte 
w kat
między mieć
a więcej

bycie
straciło wartość
ten towar
się już
nie sprzedaje

wtorek, 18 listopada 2014

* * *

pod powiekami
słodko - gorzki 
smak życia
rozmazuje 
rozpaczy godziny
łzą spływają
szczęścia
chwile

z dnia na dzień 
traci aromat
przyprawione 
bólem 
i samotnością
serc

poniedziałek, 17 listopada 2014

* * *

opuszczona dusza
zamyka 
się w sobie 
aby przestać czuć 

szuka sobie 
miejsca pod jednym 
z neonów bezsensu

ubrana w wyświechtany 
uśmiech 
staje w szeregu 
szczycących 
się szarą szarością

opuści siebie 
spojrzy z boku 
zrzuci z siebie 
opary udawania 

będzie dbać 
o zdezelowane skrzydło 
swego wnętrza 

anioł ciszy 
poszukuje duszy 
wyrusza w drogę 
po nową rzeczywistość 

niedziela, 16 listopada 2014

* * *

wolność
ogranicza
pole widzenia
pęta umysł
jak kajdany
zniewolonego

za dużo 
praw
za mało
obowiązków

czarno-białe
obrazy
bez szarości 
uczuć
bez szukania
prawdy i sensu