niedziela, 11 listopada 2018

* * *

lubię gdy pieścisz
moją duszę
szeptem dłoni
rozgrzanych uczuciem

pocałunkami odkrywasz
skrywane w sercu
tajemnice

dotąd
nikomu nie znane
ty czytasz
z wypiekami
na twarzy

uśmiechem źrenic
pieczętujesz
ich smak

sobota, 10 listopada 2018

* * *

znalazłam siłę 

ukrytą
w marzeniu

kiełkowała myślą
podlewana nadzieją
rozkwitła

gdy 
szarość zalała
duszę

piątek, 9 listopada 2018

* * *

noc z Tobą 
pełna
jest gwiazd

błyszczą
wpatrując się
w twoje oczy

mrugają
wsłuchując się
w twój szept

i gasną
gdy odchodzisz
o świcie 

czwartek, 8 listopada 2018

* * *

słowa 

przypadkowe
zbitki liter

rzucane
od niechcenia

zawsze można
opatrznie zrozumieć

wystarczy
przestać myśleć

słowa

ranią bardziej
niż nóż

wystarczy rzucać
nimi na oślep

słowa

uleczą
każdą duszę

wystarczy
tylko w odpowiedniej
chwili

zamilknąć

środa, 7 listopada 2018

* * *

bezsenne oczy
mojej duszy
widzą więcej
niż te
którymi poznaję
świat
  
codziennie

od nowa

wtorek, 6 listopada 2018

* * *

przyszła 
jak zwykle
spóźniona

chłodem poranka
smaga smutek
deszczem
zalewa alejki
szeleszczące
pod stopami

kasztanów klejnoty
chowam do kieszeni

promienie szczęścia
łapie pośród chmur

w bukiety
zbieram
złoto-czerwoną
tęsknotę duszy

bo każdy
spadający liść
jest jak
rozkwitający
wiosną kwiat

i jak ja
jesienią

poniedziałek, 5 listopada 2018

* * *

czas
nie zagoił
moich ran
otworzył mi oczy

na siebie
na ciebie
na nas 

nie ma już czasu
na troski
za mało go nam zostało

powoli odliczamy
ostatnie minuty
do szczęścia