niedziela, 14 października 2012
* * *
pustka
w ciemności
chowa cały świat
samotność
zwątpienie
tęsknota
szukają granic
po ich przekroczeniu
nicość
zamieni się w drogę
do wnętrza siebie
tam gdzie
tli się iskierka
szansy
na zmianę
sobota, 13 października 2012
* * *
gdy łzy
zalewają oczy
oczyszczają duszę
z rozpaczy
odrzucają z serca
głaz złych wspomnień
wpadając
do studni
zapomnienia
chlapie nadzieją
na szczęście
piątek, 12 października 2012
* * *
niepewność
pisze scenariusz
barwny i ulotny
jak motyl
czerwienią
rozpala emocje
błękitem
mrozi serce
czernią zasłania oczy
nadinterpretacją
rodzi pytania
na które nie ma
odpowiedzi
czwartek, 11 października 2012
* * *
wstałam
wcześniej niż słońce
by cieszyć się
rosą na leśnej polanie
śpiewem ptaków
pachnącą korą drzew
pierwszymi promieniami
ogrzewającym twarz
oślepiającymi oczy
to one wskazują drogę
codziennej wędrówki
której kres
osrebrzy księżyc
środa, 10 października 2012
* * *
świt zachwycił oczy
błyszczącym słońcem
owiany
różowo-fioletowym tiulem
wdrapywał się
na niebo
powoli płynąc
między obłokami
z nadzieją
chciał zgasić
przydługą zimną noc
wtorek, 9 października 2012
Przemijanie
czas pędzi nieubłaganie
nie patrzy w przysłość
zahacza tylko o teraźniejszość
biegnąc ku przyszłości
brakuje nam
sił i tchu
by wyjść naprzeciw
mijającym dniom
choć chcemy w nich
znaleźć miłość
oddychać szczęściem
dzielić się smutkiem
szukając drogi do wieczności
gubimy godziny
które zapisują się
na twarzy
kolejną zmarszczką
poniedziałek, 8 października 2012
* * *
chłód jesiennej chandry
przenika wiatrem
do kości
ciepłym kocem
ramion ogrzewa
zziębniętą duszę
malinowa słodycz
pali wargi
i tylko oczy
pod powiekami
przechowują
październikowy spacer
między kroplami
deszczu
Subskrybuj:
Posty (Atom)






