sobota, 7 listopada 2015

* * *

w ramionach nocy 
szukam ukojenia
dla duszy
rozedrganej 
i serca
osamotnionego

słony żal
płynie 
strumieniem
wspomnień


piątek, 6 listopada 2015

* * *

atramentem łez 
zapisuję
ból
przeszywający 
pustkę
po Tobie, przyjacielu

odszedłeś bez słowa
zostawiając 
perły na nici
wspomnień
nanizane
a przecież mieliśmy 
do pogadania

nauczyłeś mnie
jak patrzeć
by dostrzegać
radość i ból
płacz i śmiech
dobro i zło

a teraz widzę
tylko 
biało-czarny
strach
że świat bez Ciebie
nie będzie 
już taki sam

                                                                      - Andrzejku,
                                                             dziękuję Ci za wszystko - 

czwartek, 5 listopada 2015

* * *

cisza 
krzyczy 
upadła 

majaczącym 
szeptem
oddycha

jak 
spokojny ptak 
na gałęzi 
kruchej 
milczy 

słysząc 
echo prawdy 
donośnie 
drąży
kręte 
ścieżki życia 

środa, 4 listopada 2015

* * *

nurt 
nocnej samotności
porywa tłum
wpatrzonych
w okna 
srebrzące się
pyłem gwiazd
szlochających
w obłoki poduszek
bez szansy 
na sen
oplata ich myślą
niekończącą się
wraz ze świtaniem

wtorek, 3 listopada 2015

* * *

ślepo 
skręcasz 
w nicość 
w odcieniach 
szarości

przeszukując 
bagno 
swego istnienia

zatracony 
w barwach 
najgłębszej czerni

rozdzierasz
światło 
na strzępy

pogrzebany 
w smutku 
bezkresnym 
za życia 
śmiercią 
obdarowany

dłonie do piersi 
przyciskasz 
nie mogąc 
powstrzymać 
krwawienia 
duszy 

poniedziałek, 2 listopada 2015

* * *

mów do mnie dotykiem ust
czułym 
warg muśnięciem

szeptem
maluj krajobrazy
wysp szczęśliwych
tętniących
pod powiekami

otul ramieniem
pragnienie
drżące
uspokój duszę
sobą

niedziela, 1 listopada 2015

* * *

wybrała się 
w podróż
dookoła życia

samotna

w zgrzebnej sukni
zbierała 
żniwo dusz

zostawiając
krwawiące serca
na ziemi

tam
gdzie pamięć
płonie
w listopadowym 
chłodzie