czwartek, 14 kwietnia 2016

* * *

splot zdarzeń
przypadkowych
nakręca
spiralę obojętności

uwaga rozproszona
na godziny
historie
słowa wyrzucane
z sensem nonsensu

zagubione
przebłyski szczęścia
giną w piętrowych
nieporozumieniach
codzienności

środa, 13 kwietnia 2016

* * *

malarz
płótno wypełnia
emocjami
trzyma je w ryzach ram

wybiera
odpowiednie 
komnaty życia
autobiograf ludzi

choć wokół nas 
sami krytycy
on wie że
człowiek 
to nie zimny marmur
posiada swoją 
siłę oporu
rozum
dumę
serce

z rozmachem
nakreśla czas
sytuacje
zdarzenia
by powstała pełna
barw magiczna 
postać
niepodobna do nikogo

wtorek, 12 kwietnia 2016

* * *

zagubiona
ciągle szuka 
sensu
antypody duszy 
przemierza
by znaleźć drogę
do siebie
między
sercem a rozumem
utkała
pajęczynę myśli
po niej
wspina się
do celu

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

* * *

zrozpaczona 
stoisz 
w ciemności

serce 
dusi się w pułapce 
zgniecione

nim zapadnie zmrok
pójdzie na spacer
przez ciemny park
duszy

szarobura 
rzeczywistość 
w odcieniach 
grafitu i asfaltu 
w nasyceniu 
betonu i smutku

i my biegnący 
do celu 
bez celu 
nigdzie

niedziela, 10 kwietnia 2016

* * *

mistyfikacja
człowiek
cieniem własnym 
się staje
by ukryć emocje
rozszarpujące duszę
maską trefnisia
zasłania oczy
bólem podkreślone
krwią zagryzione wargi
zapomniały już
jak się uśmiechać

sobota, 9 kwietnia 2016

* * *

rozpętała się burza 
między 
dniem a nocą
niebo pochmurniało
piorunem przecięte

dobro i zło
na skrajach tęczy
rozstawione
strzela do siebie
mimochodem

krzyształy łez
płomieniem gasi

spopielała ziemia
choć wiosną
przystrojona
i czeka
aż zakwitnie 
nadzieja w sercach

piątek, 8 kwietnia 2016

* * *

wśród uprzedzeń 
nietrwały 
obieg słów

w otchłani życia 
prorocy 
dziwnych prawd
pośród burzliwych 
fal destrukcji

jedynie
światły umysł 
wyznaje równość 
na przekór 
stworzeniu