czwartek, 14 września 2017

* * *

zamykam oczy 
by nie zgubić myśli
dręczących skronie

pod powiekami
maszerują słowa 
ustawiają się w kolejce
jedne po drugich
by spłynąć
doliną łez

zamykam oczy
by nie widzieć
bólu

środa, 13 września 2017

* * *

samotność 
wtulona w fotel 

pocieszenia
szuka w deszczu

nie oczekuje 
wsparcia
a słowa 
ukrywa w wierszu

twarz zasłania
chmurami
gdy jest 
jej smutno

wtorek, 12 września 2017

* * *

każdy jest sam 
ale we dwoje
łatwiej to znieść

gdy pustka
nabiera rozmachu
brakuje rąk
by się objąć

cisza krzyczy 
ostatnim tchnieniem
oddalając się
tylko o krok

poniedziałek, 11 września 2017

* * *

odebrane nadzieje 
oblepiają niemocą
skrzydła duszy

coraz trudniej 
złapać oddech
pozbierać myśli
zrobić krok do przodu

coraz trudniej
wznieść się
ponad codzienność

każdy świt
przynosi
niepewność zmierzchu

niedziela, 10 września 2017

* * *

niepogodzona 
z każdym kolejnym
dniem obojętności
oddala się
od samej siebie

od powiekami
skrywa obrazy 
niepamięci

akwarelą 
płyną w romanse 
pastelą 
szkicowane uczucia 
gasną
by zginąć 
przytłoczone 
ciężarem tempery 
rzczywistości

odchodząc od siebie
w szaktule myśli
zamknęła
strzępy serca

okruchy bólu
po których 
zostaną po latach
rubiny 
smutnych łez

sobota, 9 września 2017

* * *

przysiadłam 
obok nocy
zbieram myśli
rozrzucone
między tobą a mną

zapatrzona w niebo 
szukam wspomnień
które wypełnią pustkę

zostawią ślad
na urwanej drodze

wyznaczą 
nowy kierunek
bólu tętniącego 
w skroniach

piątek, 8 września 2017

* * *

mijamy się 
z cieniami świata

obdarte 
czasem dnia
kołysane żalem 
z dziurą w sercu
cerowaną nadzieją

codziennie upadłe
płytkie 
bez głębi
puste 
jak ten świat
słowa

podnoszą 
głowę wysoko
na bezradność 

kamienny 
krąg myśli
wieczna nicość

umieramy każdego
dnia powoli