czwartek, 21 września 2017

* * *

płyniesz
przez życie
na tratwie złudzeń

rozdarty na strzępy

na fundamentach 
kłamstw
budujesz pałace 
burzone
przez powiew 
gorzkiej prawdy

szukając 
swojego miejsca
potykasz 
się na progach
niegościnnych domów

dryfujesz
błądząc w labiryncie 
poległych marzeń
do portu 
którego nie ma

środa, 20 września 2017

* * *

las 
pogrążony 
w jesieni
nie znajduje 
pocieszenia

płacze
szarością nieba
otula się
chłodem wiatru
obsypuje 
czerwienią głogu

pożółkłe liście 
spadają 
jakby chciały 
mnie ogrzać
resztkami 
minionego lata

wtorek, 19 września 2017

* * *

zrzuciłam 
z siebie miasto
wyczesałam z włosów
troski dnia 

makijaż 
spłynął
smutkiem łez
rozmazując uśmiech
karminą malowany

ubrana
tylko w noc
idę koronkowym
szlakiem
w  ramiona 
gwiazd

poniedziałek, 18 września 2017

* * *

gasną myśli 
jak światła

puste ściany
obdarte 
czasem dnia

życie 
w labiryncie
błądzimy
szukając wyjścia

w zamkniętych
kloszach lamp
zatrzymał się czas

a nam pozostał
szelest 
przewracanych stron

niedziela, 17 września 2017

* * *

robię 
krok w tył
przed tym 
co nieuniknione

zamykam oczy
by nie słyszeć
myśli pędzących 
w przyszłość

milczę
by nie widzieć
tego co 
przyniesie jutro

nie słucham
bo nie mogę krzyknąć
wróć

sobota, 16 września 2017

* * *

na rozstaju 
serca i rozumu
została pustka

drogowskazy 
słów i gestów
nie wskazują 
żadnego kierunku

złe myśli
odchodząc
zgubiły rozsądek
wiatr rozwiał
łzy i śmiech

tylko 
droga donikąd
prowadzi 
przez ciszę

piątek, 15 września 2017

* * *

utkałam  
swój świat
zbyt delikatnie

teraz czuję
jak powoli
pęka w szwach

myśli plączą 
słowa i gesty 

nitka po nitce
prują się marzenia

tylko krok
dzieli czas
od samotności