piątek, 20 listopada 2015

* * *

na krawędzi 
snu i jawy
przychodzą
do nas
marzenia

choć
rozmazane
za pajęczą nicią
myśli i obrazów
prawdziwe
stają się 
tuż 
pod powieką

wystarczy
otworzyć oczy 

czwartek, 19 listopada 2015

* * *

nocą
przed lustrem
zmywamy
codzienny makijaż
trosk
zmęczeniem
oko przydymione
i uśmiech
czerwienią malowany

twarz bez barw
wyblakła
od słońca
nabiera
charakteru 
w świetle księżyca
wtedy 
może być sobą

środa, 18 listopada 2015

* * *

zaczytałam się 
w tobie 
na dobre

jak w powieści
gdzie 
strona po stronie
życie płynie
ciekawe

zaczytałam się 
w tobie 
na dobre

jak w wierszu
w którym
podmiot liryczny
miłość
wyznaje
bez końca

zaczytałam się 
w tobie 
na dobre

jak w kryminale
gdzie winnego
zbrodni
na duszy i sercu
znajdujemy na końcu

zaczytałam się 
na dobre

wtorek, 17 listopada 2015

* * *

gdy gasną 
reflektory 
na scenie nocy
w najlepsze
trwa spektakl

dusza
hamletyzuje
tocząc
potyczki słowne
z rozumem
nie chce 
być Julią
zaklętą 
w gorzkiej miłości
czekania

rzuca z siebie
brzemię
odpowiedzialności
by konwenanse
nie opętały
w niej Lady

rozum
do głosu
dochodzi świtem
szaleństwo
Ofelii 
musi obudzić
w sobie siłę
by zrobić
kolejny 
krok naprzód

poniedziałek, 16 listopada 2015

* * *

odchodzę od zmysłów
codziennie
od nowa

tracę równowagę
wśród
zobojętniałych
twarzy
pędzącego donikąd tłumu

nie widzę
sensu
kolejnego dnia
zakłóconego
ogłuszającym
krzykiem
tych, co niby
lepiej wiedzą

milczę
smakując 
każdą chwilę
czuły dotyk
aromat
porannej kawy 

świtem
wszystko od nowa
zapominam

niedziela, 15 listopada 2015

* * *

lubię
z Tobą rozmawiać
nocą

w świetle
księżyca
myśli łagodnieją
szeptem
aksamitnym
z sensem
ukrytym
pod powiekami

sobota, 14 listopada 2015

* * *

potyka się 
o myśli
obłudne
codziennie 

rzucane pod nogi
jak kłody
od tych co za
i tych co przeciw
tych co się modlą
i co złorzeczą
na życie
śmierć
i drugiego człowieka

zadeptana
na darmo
wypatruje
ręki wyciągniętej
z pomocą

dla jednego 
człowieka
to przecież
za dużo zachodu