środa, 7 marca 2012

* * *

Latarnia
osrebrzyła noc
by łatwiej trafić
do marzeń

w lekkim półśnie
zawieszeni
szukamy pocieszenia
w gwiazdach

mleczną drogą idziemy
ku księżycowej krainie
tam,
gdzie czas
wolniej płynie
byśmy  mogli
nacieszyć się sobą
do woli

wtorek, 6 marca 2012

Ułaskawienie

Dusza
uwięziona za kratami
serca
samotnie czeka
na ułaskawienie

chce być wolna
od bólu i trosk
od obcych uśmiechów bliskich ludzi
fałszywych przyjaciół
chcących tylko jednego
od rutyny codzienności
zabijającej resztki
tlącego się w nas
człowieczeństwa

poniedziałek, 5 marca 2012

* * *

Ziemia zdziczała
obrzuca nas błotem
nie rodzi już dorodnych owoców
rzuca nam tylko
zgniłki pod nogi
które zbieramy
do koszy
z nadzieją

suche trawy
układają się w rżysko
po którym nie da się
spacerować
a my brniemy w głąb
raniąc bose stopy

ostre słońce
wypala nam oczy
oślepiającymi promieniami
wskazuje horyzont
za którym już tylko
nędza
głód
i ból

niedziela, 4 marca 2012

* * *

Poezję układam
jak zabawki
na półkach
sploty myśli
rozczesuję grzebieniem natchnienia
słowa w motyle zamieniam
wyrażając nienazwane
słońce chwytam
za promień chmury
za strumień strugi

Poezją celuję
jak z karabinu
rozlewam krew łąjdaków
i niewinnych straceńców
odkrywam tajemnicę
łamiąc kołem

nalewam czarę goryczy
ogień spuszczam na ziemię
litanią praw grzech naznaczam
rozdaję kwiaty ciesząc oko

daję siebie za nic
rozdaję po trochu
 - kawałek duszy
część serca rozległą
strzępek myśli
i czas, którego tak mało

Poezją się gniewam
 - na wszystko
nie pytam
nie czekam
nie próbuję zrozumieć
zadaję ból
rozkładam uczucia
palę za sobą mosty
miasta niszczę
nie słucham płaczu nawet

Poezją
 - bo czasem tylko tak umiem

sobota, 3 marca 2012

Erotyk XIII

ciągle pamiętam zapach
naszego ostatniego
wieczoru
twój cień na ścianie
twój dotyk - tak delikatny i ciepły
cierpki smak rozkoszy
słodycz pocałunków
twój uścisk - silny
na mojej dłoni
drżącej ze szczęścia

piątek, 2 marca 2012

Bezsilność

jak łatwo mówić
o przeznaczeniu
czując się bezsilnym

brak władzy
nad życiem
rodzi ideologię
dziwnych zdarzeń losu

ważymy na szali
dobro i zło
wybieramy przeznaczenie

idziemy drogą
którą nam wskazuje
zawsze
wchodząc do grobu

czwartek, 1 marca 2012

* * *

zakręceni
w swoje sprawy
zagubieni
w tempie życia
wciąż bez czasu
na czekanie
wypatrując
wolnej chwili
ogarnięci magią pędu
nieprzychylni ciągłym zmianom
 

zabiegani
- wciąż do celu
dodajemy dniom nocami
godzin, które gdzieś uciekły

sami już nie wiedząc, po co
czując tylko
- że tak trzeba