środa, 14 marca 2012

Fortuna losu

Zakręciłeś kołem
przegrałam
brnę ślepą ulicą
bez celu
choć miało być pięknie
szczęście tylko mignęło
przed nami



Zakręciłam kołem
wygrałeś
nie potrafisz już
cieszyć się tym
co dał ci los
bez końca szukasz
lepszego
niszcząc dobro
wokół siebie

los, chichocząc
wyciąga dłoń
na zgodę
 - by ostatni raz
zakręcić kołem
prawdy i fałszu

wtorek, 13 marca 2012

* * *

Karawana ludzkich twarzy
w industrialnej
pustyni obojętności
nie znajdzie oazy
spokoju
miłości
zrozumienia

potknie się o leżącą
na ulicach
bezsilność
o wystające z zakamarków
korzenie nienawiści
zazdrości
zła

neony wypalające oczy
zakłócą równowagę
oślepią blaskiem
złota głupców

spragnieni bogactwa
uschniemy na wiór
w rynsztoku nadziei

poniedziałek, 12 marca 2012

Maska codzienności

Noc pełna trosk
nie przyniosła snu

otwieram okno
by poczuć
orzeźwiający
smak świtu
chłodny
powiew wiatru
nie daje ukojenia
dopada mnie
tylko
zgiełk ulicy
tłum obcych
pustych twarzy
skowyt psa

 * * *
biorę głęboki wdech
aż do zachłyśnięcia
zamykam okno

zakładam maskę
codzienności
wychodzę,
idąc na przekór sobie

niedziela, 11 marca 2012

* * *

Wiosenne słońce
ogrzewa ziemię
by roztopić
lodowe tafle
między nami

otuleni wiatrem
szukamy pachnącej ścieżki
do serce
które zbłądziły

może ptasi śpiew
wskaże im drogę
między kamieniami

może ciepłe dłonie
pobudzą pieszczotę
do kwitnienia

może czuły szept
będzie drogowskazem
do pogubionych dusz
które tęsknią

sobota, 10 marca 2012

Labirynt

w labiryncie duszy
znalazłam drogę
doskonałą

do wyjścia z pułapki
samotności
do pokonania
obojętności
do znalezienia
miłości

do bliskości
twych ramion
do ścieżki ust

do początku nas...

piątek, 9 marca 2012

* * *

Przeciętność oślepiona
zazdrością
brnie
w nieskończoność
pomyłek
nie zauważa kłód
rzucanych pod nogi
upada
by znów się podnieść
i biec do celu
tam,
gdzie wrogie
kamienne twarze
tylko czekają
by wydać wyrok
tak okrutny
jak ich obojętny
wzrok

czwartek, 8 marca 2012

* * *

Chcę skryć się
w twoich ramionach
by zło tego świata
nie mogło mnie dosięgnąć

chcę ciepła
twoich dłoni

by lodowe
spojrzenia wrogów

nie zmroziły
mojej duszy


chcę poczuć
twoją bliskość
by serce znalazło ukojenie
po trudach dnia

chcę twojej siły
by znów być bezpieczną

scałuj gorycz z moich ust
by słodycz uczuć
rozbudziła pragnienie
miłości