sobota, 21 kwietnia 2012

* * *

Gdy gwar ulicy milknie
samotność
wychodzi z ukrycia
skrzypi drzwiami
starego kredensu
pachnie ciastem
upieczonym bezsenną nocą
aromat kawy
rozbudza wspomnienie
które zatapia
w czerwonym winie
patrząc
na puste miejsce

obok

piątek, 20 kwietnia 2012

Nie boję się

nie boję się
patrzeć w słońce
 - choć chce wypalić mi oczy

nie boję się
wejść do morza
 - choć jego głębia może mnie pochłonąć

nie boję się
wspiąć na szczyt
 - choć to droga kręta
kamienista
pełna zarośli
korzeni
i śmieci
zostawionych przez tych
którzy zdobywając go
zawrócili

nie boję się nocy
 - choć jej gęsta czerń
zapada szybko
nie boję się
 - bo księżyc zawsze otuli mnie
srebrnym ramieniem

czwartek, 19 kwietnia 2012

* * *

do mojego serca
prowadzi most
niech cię nie zwiedzie
jego licha postać
jest w nim wiele
zapadni

gdy w nie wpadniesz
nie przebijesz się
przez fosę
wyłożoną kamiennymi
wspomnieniami
one torują drogę
najodważniejszym

zaryglowana brama
broni dostępu
do mojej duszy

środa, 18 kwietnia 2012

* * *

po drugiej stronie tęczy
zostawiłam marzenia

odbijały się
w lustrze
błękitno-szarego jeziora
szumiał tatarak
kumkały żaby
w pachnących szuwarach
skryły się
brzęczące ważki

szczęście
wyryło ślad
na pomoście
ku przestrodze
niepamięci

wtorek, 17 kwietnia 2012

* * *

ciągle tylko szybciej
więcej, lepiej

codzienność

nie pozwala mi
na oddech
zadumę
nad sercem i duszą
sensem istnienia

zawieszona w próżni
splątana
pajęczyną zdarzeń
ścigam się z czasem
o jedną chwilę
by zebrać
pogubione myśli
i zawalczyć
o siebie

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

* * *

Szum strumyka
zagłusza tęsknotę
za czułym dotykiem
miłym słowem
obecnością

oszukuje serce
że potrafi samo żyć
- nie wierzy
raniąc duszę wspomnieniami
o radości,
jaką dawała bliskość
miłości,
którą promieniała
bezpieczeństwie,
które dawały twoje ramiona

teraz drży z niepokoju
o każdy dzień
boi się samotności
ciemności lasu
chłodu nocy
nie chce już żyć

niedziela, 15 kwietnia 2012

Erotyk XVII

Deszczykiem pocałunków
obsypałeś śpiące ciało
czułym dotykiem
rozbudziłeś zmysły
by poddały się tobie
pieszczotą
odwzajemniając pieszczotę
szepcząc o miłości
rozproszyłeś noc
by wschód słońca
powitać rozkoszą