sobota, 7 lipca 2012
* * *
oślepiające światła nocy
wskazują drogę
do zbłąkanej duszy
zranionego serca
osamotnienia
pulsując
kierują wędrowca
we właściwą stronę
piątek, 6 lipca 2012
Noc
spalona słońcem ziemia
szukaj ukojenia
w chłodzie nocy
gwiazdy
otulają się
księżycowym pyłem
szmaragdowe korony drzew
czekają na deszcz
wywołany powiewem
anielskich skrzydeł
czwartek, 5 lipca 2012
Wiatr
ubrana w wiatru sukienkę
spaceruję łąką
po skoszonej trawie
jak wiosenny zefirek
przelatuję cicho
delikatnym dotykiem
pieszcząc maki
by w jednej chwili
zamienić się wicher
trzaskam wtedy okiennicami
wychodząc z siebie
sztormem
skłócę fale z lądem
by halnym pogodzić góry
potrafię jak huragan
złamać drzewo
tornadem zniszczyć świat
i morską bryzą
musnąć
zapatrzoną we mnie twarz
środa, 4 lipca 2012
* * *
w niezapamiętaniu
gubię beztroskę
wspólnej chwili
myśląc
że wróci
słonecznym promieniem
tęczowym
blaskiem nieba
rumieńcem zrywanych malin
by ukryć ją pod leśną pierzynką
utkaną z miękkiego mchu
otulona leśnym runem
ma szansę
przetrwać
w niezmąconej ciszy
wspomnień
wtorek, 3 lipca 2012
* * *
bezsilność
dopada znienacka
rozwija się po cichu
by przytłoczyć hukiem
zakrada się
na palcach
oplata skronie
bezszelestnie
zabiera sen
dopada znienacka
rozwija się po cichu
by przytłoczyć hukiem
zakrada się
na palcach
oplata skronie
bezszelestnie
zabiera sen
poniedziałek, 2 lipca 2012
Dusza
smakowałam świat
do końca
w deszczu
tańczyłam boso
kwiaty na łące
rwałam garściami
odkrywałam leśne tajemnice
podglądając ptaki
zdobywałam górskie szczyty
zachłanna
chciałam się na obłoku pobujać
ale zabrakło mi kilku centymetrów
by dotknąć nieba
diabeł przyszedł z pomocą
i postawił warunek
śmiertelna dieta
zrzuciłam tylko
21 gramów
niedziela, 1 lipca 2012
* * *
na łące
pełnej złotych mleczów
zdmuchnęłam marzenia
poszybowały
na delikatnych
białych parasolkach
prosto do nieba
misternie utkane
jak koronka
dryfując na wietrze
mają przynieść
szczęście
Subskrybuj:
Posty (Atom)




