poniedziałek, 26 listopada 2012

* * *


samotność 
w tłumie
rozbija się łokciami
biegnie 
przed siebie
na oślep
by uciec od zgiełku
pełnego bólu
rozpaczy
współczucia
i współistnienia
w zakamarkach duszy
szuka schronienia
tam, gdzie nie widać łez

niedziela, 25 listopada 2012

* * *


zamknięci w czterech ścianach
samotni geniusze
bez planów
marnują szansę na ucieczkę

wokół martwa cisza
nie mogą znaleźć swojej drogi
piszą
komponują

noc staje się przyjacielem
dzień wrogiem

z nut zapisanych
płyną akordy
jak łzy
tak pragną uciec

świt
codziennie
daje im tę szansę

sobota, 24 listopada 2012

* * *


człowiek 
jest za słaby
by pokonać 
wszystkie 
przeciwności losu
są zbyt silne

to w nich 

jak w lustrze
odbijają się
ludzkie niedoskonałości
zwątpienia
i troski

a czas

zapisuje je 
na twarzach
kolejną zmarszczką

piątek, 23 listopada 2012

* * *


dni płyną jak rzeka 
powoli do celu
minuty 
stają się godzinami

ludzie 

siedzą bez ruchu
już nie tacy młodzi
twarze poorane
w oczach
zgasły iskierki

słońce grzeje 
nie chce wypalić uczuć
chcą zapomnieć 

za późno 

wiatr wieje
twarze spoważniały 
przez życiowe niedole
i tak przeminął 
ich cały świat

czwartek, 22 listopada 2012

Ptaki


zamknięta
w klatce świata 

szukam słońca
by ogrzać w nim duszę
choć jego blask
oślepia sowę
zza krat chmur wypatruję
ciepłych promieni
by rozprostować skrzydła
jak orzeł 
poderwać się do lotu
uciec w stronę tęczy
by nie dać się złapać 
jak wróbel
w garść nienawiści

środa, 21 listopada 2012

* * *


kropla rosy 
doskonała
zamyka w sobie
świeżość poranka
blask nocy
wspomnienie 
błękit nieba 

delikatna
jak łza
zatrzymana
na brzegu rzęs

gdy rozbije się 

na policzku
straci formę

wtorek, 20 listopada 2012

* * *


ona 
jak Wenus
piękna
mądra jak sowa
delikatna jak płatki róży
zalet mająca tysiące
i tyle samo wad

on
niczym Mars
silny
rycerski
pełen tajemnic

dwoje ludzi
jeden świat
stąpają po orbicie życia
trzymając się za ręce
szukają drogi

miłość tli się
w powietrzu