piątek, 7 grudnia 2012

* * *


wyszedł w pośpiechu 
bez słowa
na mróz
trzasnął drzwiami
zdecydowanym krokiem 
zadeptał miłość
zostawiając
na śniegu

ślady
cierpienia
niezrozumienia
samotności

czwartek, 6 grudnia 2012

* * *


śnieg wspomnień 
zakrył brudny świat
błyszczącym puchem
miękkim
białym 

między płatkami
schowały się 
bitwa na śnieżki
samotny spacer w blasku księżyca
chłodna kora dębu
do której tuliłam twarz  

spadając
topnieją na ciepłych dłoniach
i zamarzają na rzęsach
jak kryształy łez 

środa, 5 grudnia 2012

* * *


zazdrość
rozsadza im skronie 

gniew przepełnia serca

zawistni ludzie

szepczą za plecami
depcząc szczęście innych
to najtańszy sposób
wyrażania uczuć

sprawiając ból

zapominają policzyć
jak duże odszkodowanie 
zapłacą swojej duszy
zranionej bezsilnością 
wobec sukcesu innych

wtorek, 4 grudnia 2012

* * *


echo spadających liści 
przywiało zimę
białe płatki
opadły na świat

kryształowym mrozem 
namalowały śnieżynki
by pielęgnować je
jak wiosenne kwiaty

wyziębione serce

rozpali wspomnieniami

niebo przegląda się
w lodowym lustrze
jeziora
tęskniąc za latem
jak ja za Tobą

poniedziałek, 3 grudnia 2012

* * *


dusza 
choruje na smutno
od głowy aż do stóp
przeszywa bólem 
całe ciało
zalewając je potokiem łez

odbiera chęć istnienia
wpędza nas
w rozpacz

zwalniając oddech
buduje mur
ze złości i smutku
za nim zostaje
sens życia

niedziela, 2 grudnia 2012

Drzewa


człowiek jak drzewo 
potężne, trwałe
silnymi korzeniami
przywiązane do ziemi

w puszczy 
oddycha pełną piersią
rozkwita
trzepocząc na wietrze 
zielonymi listkami

w miejskiej dżungli
usycha 
bez szans na deszcz

liście opadają
gubiąc w tłumie
podeptanych ludzi
umierają 
w jesiennej szarudze

i tylko pamięć o nich
obrasta stare drzewa
jak mech
pełen nadziei 
na odnalezienie 
sensu życia

sobota, 1 grudnia 2012

Erotyk XXXI


po kruchym lodzie
stąpam boso
w stronę twoich ramion

mróz
maluje gwiazdy
na szybie

blask księżyca
rozświetla drogę
do ciepłego oddechu na szyi
aksamitnego dotyku
gorących pocałunków
słów czule
szeptanych 

by zamarznięte łzy
roztopiła miłość