poniedziałek, 10 grudnia 2012

* * *


korytarzem życia 
idziemy
w szaroburą rzeczywistość
mijając przechodni
biegających
bez celu 
przystają na chwilę
a wraz z nimi nadzieja 
silniejsza niż
chęć istnienia

zamknięci
w czterech ścianach 
bez planów 
samotni
zbłąkani
bez światła w tunelu 
nie mogąc znaleźć drogi 
próbują wydostać się z klatki 

niech słowa te
ulecą jak wiatr
w odcieniach błękitu i granatu
burząc mur obojętności
dla otwartych 
serc i dusz

niedziela, 9 grudnia 2012

* * *


magia przeznaczenia 
ma w sobie siłę
która pomaga trwać
szukać wspólnych dróg
wspomnień
marzeń

to geniusz

który łączy myśli
krzyżuje dusze
i skleja złamane serca

w intrydze uczuć

wróżki rzucają zaklęcia
dobra i zła

sobota, 8 grudnia 2012

* * *


budzi mnie ranek 
za oknem
biały puch 
daje ukojenie  zmysłom
choć wiem, że
świat to tylko iluzja 
złudnych nadziei i marzeń

zima

ta biała i mroźna
pomaga
stawić czoło tęsknocie
która 
siedzi we mnie

za oknem płatki

śniegu wirują 
jakby
sobą chciały zakryć
wszystkie brudy
tego 
świata

piątek, 7 grudnia 2012

* * *


wyszedł w pośpiechu 
bez słowa
na mróz
trzasnął drzwiami
zdecydowanym krokiem 
zadeptał miłość
zostawiając
na śniegu

ślady
cierpienia
niezrozumienia
samotności

czwartek, 6 grudnia 2012

* * *


śnieg wspomnień 
zakrył brudny świat
błyszczącym puchem
miękkim
białym 

między płatkami
schowały się 
bitwa na śnieżki
samotny spacer w blasku księżyca
chłodna kora dębu
do której tuliłam twarz  

spadając
topnieją na ciepłych dłoniach
i zamarzają na rzęsach
jak kryształy łez 

środa, 5 grudnia 2012

* * *


zazdrość
rozsadza im skronie 

gniew przepełnia serca

zawistni ludzie

szepczą za plecami
depcząc szczęście innych
to najtańszy sposób
wyrażania uczuć

sprawiając ból

zapominają policzyć
jak duże odszkodowanie 
zapłacą swojej duszy
zranionej bezsilnością 
wobec sukcesu innych

wtorek, 4 grudnia 2012

* * *


echo spadających liści 
przywiało zimę
białe płatki
opadły na świat

kryształowym mrozem 
namalowały śnieżynki
by pielęgnować je
jak wiosenne kwiaty

wyziębione serce

rozpali wspomnieniami

niebo przegląda się
w lodowym lustrze
jeziora
tęskniąc za latem
jak ja za Tobą