czwartek, 14 marca 2013

* * *


stąpam ostrożnie 
po krawędzi dnia
o świcie

czają się pytania
czy ochronię się
przed podłością
i obrzydzeniem 
lepiej niż wczoraj

czy zaprowadzi
mnie to

w obszary nieczułości

szyby przybierają barwę
błękitnej niegdyś sukni
za chwilę promień słońca
przekreśli wszystkie wątpliwości

pozostanie tylko
wolę istnienia
i uśmiech

środa, 13 marca 2013

* * *


zapach
wstającego dnia 

budzi mnie ze snu
pośpiesznie chowam
resztki nocy


sny upycham
gdzie mogę

i wtulam się
w ciepło poranka


oddycham

przepłynę szczęśliwie
przez wzburzone
morze codzienności

a gdy noc wyciągnie rękę
na spotkanie
zasnę spokojnie
czekając
na zapach
następnego dnia



wtorek, 12 marca 2013

* * *


patrząc w płomień
widzisz jak życie
szuka ofiary

by nią manipulować

tam miłość
chce być
odwzajemniona

sława niszczy obcych

w wyimaginowanej
rzeczywistości

rozsądek walczy
o wartości

by wyrazić emocje

skrywane
w popiele myśli
spalił ogień

nienawiści

poniedziałek, 11 marca 2013

* * *


po znajomych ulicach 
stukam obcasami
bez pośpiechu 

pada  deszcz 
wiatr rozwiewa 
moje włosy

uśmiecham się

życie opiera się 
jedynie na chwilach
budzenia sensu 
istnienia wierszy
zasięgu
własnej nietykalności 


to myśli
malowane bez końca  

wypite emocje 
zrozumienie drugiego spojrzenia 

azyl co pozwala
przelatywać 
jak ptak 
sekundami przeżytej radości

uśmiechem walczę
o każdy następny
dzień 

niedziela, 10 marca 2013

* * *


trzasnęłam drzwiami
wychodząc z siebie
bez prawa do tłumaczeń
bez zastanowienia

szybkim krokiem
minęłam duszę
bez słowa

nie odwróciłam się
gdy krzyknęła:
przepraszam

głupia, nie wiedziała
że beze mnie
nie wolno jej decydować

sobota, 9 marca 2013

* * *


stojąc  
nad przepaścią 
miłości
nie chce już być Julią

zranionego serca

nie uleczą wspomnienia
oszukana 
już nie słucha 
argumentów
łzami 
chłodzi ogień 
podsycający nienawiść

drżąc z niepewności

zaczyna pisać
nowy rozdział 
swojej duszy

piątek, 8 marca 2013

* * *


tylko jedno 
wspomnienie pozostało
targane naiwnością
nadziei

na uśmiechniętej twarzy
nieistniejącej radości
pozostał smutek

głęboko ukryte emocje
źródła minionych dni 
na nowo ożywają
razem
i z osobna


na co dzień
wspomnienie 

odradzać się będzie
aż do źródeł
wyczerpania