sobota, 7 lutego 2015

* * *

o pół oddechu 
przegrywasz
z przeznaczeniem

brnąc pół kroku
za daleko
w przeszłość
bez przyszłości

o pół wspomnienia
pustki 
w spojrzeniu

w pół drogi
donikąd

piątek, 6 lutego 2015

* * *

odrywam 
strzępy życia
od sensu
istnienia

marzenia usychają
odpadając
od myśli
błądzących daleko

nie zatrzymają
ich gałęzie ramion
sztywne od bólu
pękają i łamią się

rozczarowane
topią się
we łzach

czwartek, 5 lutego 2015

* * *

umiera świat

część życia 
ginie
w krętych
ścieżkach

obok 
zakrętów trudnych
szukamy tożsamości
swego ja

zapatrzeni w siebie
nie dostrzegamy 
innych
ulegamy wyborom
choć mogą nas zabrać 
w złe miejsce

środa, 4 lutego 2015

* * *

brudne ulice 
pijane zaułki
przykrył 
biały puch
niewinny

jakby chciał
wybielić
sumienia
tych na górze
i tych na dole

umilkł ptak
w klatce zamknął 
swój śpiew
uciekł gdzieś 
w bezruchu 
zastygł piękny głos 
nieszczęść 
spłonął stos

i tylko cisza 
w powietrzu 
tulona bielą
śpiewała
o wolności  
co pieśń ją zabiła

wtorek, 3 lutego 2015

* * *

miłość 
przecieka 
przez palce
pośpiechu

zatraca się 
w pogoni 
za kolejną szansą
na lepszy byt

kalkulacja
chłodzi uczucia

zamieniając 
serce w lodowe
kryształy łez

poniedziałek, 2 lutego 2015

* * *

na dachu świata
stoi nieruchomo
smutek

na jego rozpostartych
ramionach
przysiadły kolejne
nieszczęścia
jak gołębie

znudzona miłość
odeszła
zbyt idealna
na codzienność

w pospiechu
zostawiła
niedomknięte drzwi

niedziela, 1 lutego 2015

* * *

na przekór 
przeznaczeniu
biegnę 
pod wiatr

zadeptuje słowa
zagłuszam krzyk

gubię myśli
dobre
złe

łapię 
drugi oddech