sobota, 14 marca 2015

* * *

kurtyna łez
nie ukryje 
dramatu duszy
przed natarczywym
widzem

akt pierwszy
gdy rozum
z sercem
prowadzi walkę 
nieuczciwą

akt drugi
gdy ból
przesłania 
sens istnienia

antrakt
chce śmiechem
zabić strach

by w trzecim akcie
rozpacz
otworzyła oczy
na szansę

piątek, 13 marca 2015

* * *

w ciszy dnia
zanika 
hałas nocy
przez zamglone
szyby gwiazd
przebija
ostry promień
oślepia
niewidzące twarze
tłumu
kolejną walką
o przetrwanie

czwartek, 12 marca 2015

* * *

wspomnienia 
gonią 
jak
haust chłodnego 
powietrza 
co
zmroził 
bezbronne płuca 

dziecko bez imienia 
bez  tożsamości 
bezgłośne 
koło zębate 
w cywilizacyjnej maszynie
kropla wody na pustyni

uciec nie może 
żyje w nas 
i poza 

bez wspomnień
nie ma człowieka

środa, 11 marca 2015

* * *

zadumany
księżyc 
oświetla
długą drogę 
życia

chwile 
usłane
cierniami
szybko przemijają

możemy jeszcze
zachłysnąć 
się powietrzem 
i zgasnąć powoli 
jak gwiazda

zostaje 
ostatnia łza 
szczęścia 

chwila

upadać w przepaść 
przezwyciężyć 
wiatr 
krzyczeć 
w bezkresną otchłań

ból istnienia 
zatacza krąg

i tylko 
zadumany
księżyc 
oświetla
drogę

wtorek, 10 marca 2015

* * *

między 
przecinkami życia
słowa
pojedyncze

nie stawiają
pytań

niedoczytane
giną
wielokropkiem znaczeń
naznaczone

nie potrzebują
słów cudzych
by myśli
przeczesać
wykrzyknikiem

poniedziałek, 9 marca 2015

* * *

bez przepraszam
i proszę 
szary
martwy tłum
przedziera się
przez gęstość 
dnia

bez dziekuję
i wybacz
rozpycha się
łokciami
byle do przodu

bez niego
i bez niej
idzie w samotność
przyszłości
bez wspomnień

niedziela, 8 marca 2015

* * *

nie widzi 
nie słyszy
nie mówi

skrępowany
nie potrafi 
samodzielnie
myśleć i czuć

uwikłany
za kratami
cudzych sumień

jak żebrak
czeka
na spokojny
sen