czwartek, 7 stycznia 2016

* * *

pod starymi dębami 
siedzą mędrcy 

czas przemija
minuty 
stają się godzinami
miesiące - latami
wieki

siedzą bez ruchu
myślą
twarze poorane
w oczach 
gasną iskierki

a świat 
staje się
nieprzystępny 
zbyt wielki

twarze 
spoważniały 
i tak w ich bólu
przeminęło życie 

i teraz świat 
cały pod dębem 
siedzi
następne tysiąc lat

środa, 6 stycznia 2016

* * *

w nienawiści mroku 
zamieszkała 
bezradność

uwiła gniazdo
znosząc do niego
złe emocje
niedopowiedzenia
i strach

zastygła
czekając na gest
pojednania

pierwszego kroku
nie zrobi
by nie potknąć się
o porażkę

wtorek, 5 stycznia 2016

* * *

szczęściem 
serce osierocone
zwalnia
by mieć czas
na spotkanie 
z bólem
i zamyślenia
z łez płynące
aż do zatracenia
pamięci

gdy ból
opuści serce
osamotnione
bije wolniej

pustka 
ma czas

poniedziałek, 4 stycznia 2016

* * *

ubrana tylko w dotyk
przeglądam się 
w lustrze
oczu zamglonych
czułością
przebieram w myślach
sukienki 
utkane z pocałunków
ozdabiam je szeptem
zapamiętanym
i wędruję po obłokach
aż do bram
arkadii

niedziela, 3 stycznia 2016

* * *

spopielał świat 
choć jeszcze wczoraj
tętnił kolorem
bo dobra 
ciągle w nim
za mało

popękał
na biel i czerń
na fałsz i prawdę
krzyk zamilkł
bólem podszyty

sens zadeptany
buciorami
dogorywa w błocie
obietnic

sobota, 2 stycznia 2016

* * *

wyszłam z mroku
w noc
błyszczącą
labiryntem światła
prowadzona
znalazłam drogę
do świtu

pobielone ścieżki
zadeptane
pośpiechem
kusiły mroźną
tajemnicą

puch 
skrzył się
w bladych promykach
tnących niebo
jak brzytwa

piątek, 1 stycznia 2016

* * *

trzeba czasu
by poskładać
kawałki 
życia
porozrzucane
po dniach
i nocach

z puzzli ułożyć
uczuć głębię
nie gubiąc
żadnego z nich

z mozaiki gestów
stworzyć
obraz pamięci

i trwać