poniedziałek, 19 listopada 2012
Erotyk XXX
noc jest surowym reżyserem
na scenie rozkoszy
jest czas
tylko na jeden akt
otulony blaskiem gwiazd
szeptem
wypowiadasz kwestię
miłości
wokół cisza
pełna gestów
i igrających półcieni
wpatrzony w przestrzeń
szukasz swojej gwiazdą
mleczna droga
wskazuje kierunek wędrówki
na krańce świata
tam, gdzie zaczyna się świt
niedziela, 18 listopada 2012
* * *
idę
przed siebie
brukowaną drogą
pod wiatr
za mną
skamieliny
ludzkich twarzy
pełne obojętności
zawiści
niespełnionych obietnic
kłamstw
pogardy
przede mną
pustynia
nieznajomych
białych kart
które trzeba zapisać
od nowa
przed siebie
brukowaną drogą
pod wiatr
za mną
skamieliny
ludzkich twarzy
pełne obojętności
zawiści
niespełnionych obietnic
kłamstw
pogardy
przede mną
pustynia
nieznajomych
białych kart
które trzeba zapisać
od nowa
sobota, 17 listopada 2012
* * *
miłość
to obietnica
rzucona na wiatr
w złotym słońcu
pośrodku lata
to spacer
w milczeniu
gdy jesienny chłód
przeszywa dusze
to ciepło ramion
gdy lód
pokrywa szronem
zranione serce
to jaskółka
która na skrzydłach
dźwiga nadzieję
że obietnica
rozkwitnie szczęściem
piątek, 16 listopada 2012
* * *
samotna
w tłumie ludzi
zraniona milczeniem
odrywam kawałek serca
nadzieja
kryje iluzje
zabije
ocali
to co w nas najlepsze
z daleka
oglądam ruiny miast
zalane pola
brak człowieczeństwa
czas się zatrzymać
tam
ktoś nas woła
czwartek, 15 listopada 2012
* * *
pędząc przez miasto
nad szarymi obłokami
szybuję niczym orzeł
w nich
zatapiałam
smutki i zmartwienia
jak bogini
oglądam
na trawie porozrzucane
niewinne brylanty
są jak malutkie
szczęścia krople
boję się nimi zachłysnąć
gdy podziwiam zorzę
środa, 14 listopada 2012
* * *
zza nagich drzew
w jesiennym parku
dryfują na wietrze
liście sponiewierane
miłością do słońca
jesteś blisko mnie
świat nabiera barw
karuzela naszych dni
znów nakręca
codzienny wir
podaruj mi
wszystkie dni
wtorek, 13 listopada 2012
* * *
zatruta strzała
przeszywa serce
takie, które kocha
i tęskni prawdziwie
przez utratę
chęci do życia
cierpi katusze
pustynia obojętnych
ludzkich twarzy
bije piaskiem
po oczach
sprawy na teraz
więzną w gardle
wyrzucając słowa
kalecząc usta
ale uleczając duszę
ukryję cię głęboko
by nikt nie zadał ci ciosu
Subskrybuj:
Posty (Atom)





