czwartek, 21 lutego 2013

* * *


spalić chce karty
zapisane

w mojej ulubionej
sali egzekucji 

złych humorów 

jestem niewolnikiem 
własnej swobody
mam moc
w świecie który stworzyłam
łzami i złością
smutkiem 
tęsknotą i miłością

umysł
balansuje na granicy
przenikań

to moje złudzenia

w buncie przeciw poddaniu
staje się uciekinierem
zamykam drzwi
na usprawiedliwienie istnienia
piszę 

gdy zabraknie mi kart
zapisanych bezsilnością 

żalem i łez kroplami
nastąpi moje unicestwienie

środa, 20 lutego 2013

* * *


rycerz
ulepiony 
z uśmiechów marzeń 
urzeczony 
blaskiem gwiazdy
tęskni 

wystarczy mu odrobina nieba

wiesz, że sama go utkałaś 
w poświacie barw

a on 
oślepiając zbroją
kroczy dumnie

droga różami usłana

dzień zmęczony 
gasi swoje światło
jak myśli

on porwie mnie 
między góry i lasy
w baśniową opowieść

wtorek, 19 lutego 2013

* * *


obojętni 
spoglądamy na ulice
jak na obcy świat
tyle wokół zła
biedy
to życie boli

stchórzyliśmy
przed tym

co skrywa codzienność
patrzymy niewidzącymi oczami
a wystarczy 
zatrzymać się na chwilę 

warto zniżyć  wzrok 

by zobaczyć widok 
który nie pasuje 
do migoczących
kolorowych neonów

głos ściska i dławi

serce drży
ale ręki
do nich 
nie wyciągnie nikt

poniedziałek, 18 lutego 2013

* * *


las płonie zmierzchem  
barwi niebo 
kolorem purpury 
brodząc w ciemności 
patrzymy
jak wszystko płonie


tak wiele jest uroku
w zachodzie
nad wodą

otulając się ramieniem
promieni
przemierzamy krainę baśni 


słońce zasypia pomału
z dala od smutków 
będzie kolejnym  
wspomnieniem

niedziela, 17 lutego 2013

* * *

zostawiła godność
w przedpokoju
złudzeń
o lepszym życiu


na przekór sobie
i innym wbrew
brnie 
po kolanach 
w konwenansie

bez prawa 
do sprzeciwu
w milczeniu 
przyjmuje ciosy

nie szuka zrozumienia
przyjaciół
rozgrzeszenia

chce przetrwać 

sobota, 16 lutego 2013

* * *


chłód morskiej bryzy 
próbuje uśpić
płomień duszy

spiętrzone fale
walczą
z powracającym 
wspomnieniem
narastającym bólem
pustynną 
pustką serca

słone łzy
wysuszyło słońce
promienie
ogrzały kamienną
drogę do szczęścia

piątek, 15 lutego 2013

Pomiędzy


gdzieś tam 

pomiędzy
nocą a dniem
odwieszam sen
na chwilę 

pomiędzy 
niebem a ziemią
gdzie 
twardo trzeba stąpać
rozpychając 
łokciami chmury
szukam ukojenia

gdzieś tam
pomiędzy 
uśmiechem 
spojrzeniem czułym
dotykiem silnym
jest przystań
twoich ramion

gdzieś tam
pomiędzy 
nami
tylko szept