niedziela, 7 kwietnia 2013

* * *


odeszła niechciana 
na pożegnanie
rzuciła nas śnieżką

zabrała puchową
kołderkę
zostawiając pola
pełne nadziei

na łąkę
złocącą się mleczem
na błękit
słońcem zmącony
na ciepło duszy
i śpiew ptaków

sobota, 6 kwietnia 2013

* * *


niepokorne myśli 
nocą
wychodzą z ukrycia

spacerując

aleją gwiazd
szukają drogi
do księżyca

tam, gdzie

marzenia 
pokrywają się srebrem
by przetrwać

piątek, 5 kwietnia 2013

* * *


w mrocznym lesie 
codzienności
jesteś jak dąb
dostojny i silny

dajesz cień
gdy ostre światła
wypalają skronie

przynosisz ulgę
skołatanej duszy
tuląc ją do siebie

w koronie 
twoich ramion
znalazłam ukojenie
w szeleście szeptu
miłość

czwartek, 4 kwietnia 2013

* * *


szukając ścieżki 
gdzie znajdę
ukojenie duszy 

bezustannie
drwiącej

z siebie samej

wśród traw
jak wiatr
płochliwa i nieśmiała
szukam wciąż drogi
w deszczu i w słońcu

wśród rzeczywistości 
serce raniącej
szukam odpowiedzi 
głęboko drzemiącej
w mej duszy

daleko w krainie 
za życiem goniącej

środa, 3 kwietnia 2013

* * *


w mocno
parzonej kawie 

szukam siły
by odkryć
choć skrawek przeznaczenia

w barwach wiosny
ciepłych promieniach słońca
szukam
obrazu dnia
który nadszedł

w jedwabiu wiatrem przędzonym
na tle żółtych traw
maluję własną rzeczywistość
w której brak jest nicości
bo wypełniasz ją ty

jesteś jak wschód słońca
ciepło i światło 
dnia kolejnego
kwintesencją uczuć 

wtorek, 2 kwietnia 2013

Wilki


rankiem 
agresję ukrywają
w owczej skórze
goniąc
za marzeniem

nocą z bezradności
wyją do księżyca
odstraszając dobro
paralizują gwiazdy
zimnym spojrzeniem

nie wiedząc

że zgryzotą
same zjadają
swoje wilcze serca

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

* * *


odarła ze złudzeń 
miłości i nadziei
posągowa
wyryta w marmurze
Wenus

stanęła 
naga i piękna 
stanowcza 
zimna
kobieta bóstwo 
z marzeń sennych
szepcząca słowa
miłe dla ucha

jej rozkazy
kierują losem
tych prawych
i nikczemnych

łamiąc serca
nie oglądając się za siebie

nie na darmo
powstała z udręki
zachwycająca
i bezlitosna